Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
wtorek, 21 lipca 2026
Kura, czyli nie godzę się na to co mi przyszykowaliście
Przyzwyczailiśmy się do tego, że zwierzęta rozczulają nas jako jednostki indywidualne, ale w masie, tej hodowlanej, już o nich nie myślimy jako o stworzeniach zasługujących na naszą przyjaźń i emocje. Tak jakbyśmy wypierali fakt pochodzenia tego co mamy w lodówce - lepiej nie wiedzieć.
Od razu więc ostrzegam, że ten obraz może skłonić Was nie tylko do ograniczania spożycia mięsa, ale również jajek. Jak zobaczycie to zrozumiecie.
wtorek, 16 czerwca 2026
Wędrówka na północ, czyli liczy się cel czy sama droga?
Co jakiś czas pojawiają się produkcje, w których scenariusz można by sprowadzić do wędrowania z punktu A do B i zdania się na to co wydarzy się po drodze. Zwykle jednak stoi za tym jakaś poruszająca historia o zmianie jaka się w bohaterach dokonuje, o pokonywanym trudzie, walce z samym sobą itp. itd. The North, bo taki jest oryginalny tytuł produkcji, którą wprowadza na ekrany Gutek Film mam wrażenie iż z założenia miał być trochę inny. Surowe krajobrazy Szkocji mogą zachwycić, ale ten film nie próbuje do nas się jakoś umizgiwać w stylu "zobacz jak jest pięknie". Bez ścieżki dźwiękowej, kompletnie ignorując zasady typu "po deszczu zawsze pokaż piękne słońce", chwilami jakbyśmy uczestniczyli w paradokumencie. Te pogaduchy po drodze to jakoś ot tak, naturalnie, a nie żaden tam wykoncypowany scenariusz... Może przesadzam, ale naprawdę można odnieść takie wrażenie.
wtorek, 2 grudnia 2025
Ścieżki życia, czyli tu wszystko smakuje inaczej
I choć obiecuje się nam, że to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, raczej bierzcie na to mocną poprawkę - nietrudno znaleźć w sieci dowody na to, że dziennikarze zarówno film jak i książkę która była dla niego pierwowzorem, mocno wypunktowali jako nie mającą za wiele wspólnego z rzeczywistością. A jeżeli to już ma się w głowie, film niestety trochę traci ze swojego uroku, jak to mówią magia życia znika, zostaje bajka. Urocza, na pewno dająca nadzieję, ale skoro mocno podkoloryzowana, to i trochę przestajemy w nią wierzyć. Czy rzeczywiście bohaterowie, nagle stanęli się bankrutami, a mężczyzna mimo poważnej choroby i bólu, uznał że przejście prawie 1000 km będzie dla nich lekarstwem na wszystkie problemy?
Gillian Anderson i Jason Isaacs zagrali wiarygodnie, twórcy postarali się pokazać nie tylko ich determinację, ale i pojawiające się wątpliwości, czy rezygnację. Wędrówka zmienia ich zarówno psychicznie, czyni ich silniejszymi, ale i fizycznie, bo nie przygotowali się chyba na wszystkie warianty pogodowe - po prostu nie mieli na to kasy. Czasem idą nie mając jedzenia, czy nawet wypiwszy ostatnie łyki wody. Ale idą.
Może dlatego że nie mają już wyjścia?
piątek, 26 września 2025
Księga Poku - Edgar Valter, czyli czego potrzebujesz do szczęścia
Na odludziu nie ma sklepów, raczej rzadziej można coś upolować, często więc je się to co daje ziemia albo las - owoce, warzywa, rośliny. I w tym też można znaleźć szczęście, spokój i jakąś satysfakcję, prawda?
Poznajcie więc Pokoludki, trawiaste skrzaty, które uwielbiają żyć w miejscach gdzie nie ma cywilizacji, a za to jest trochę wilgoci pod stopami i dużo przyrody. I żyją właśnie zgodnie z naturą.
A gdzie ich spotkać?
piątek, 29 listopada 2024
Szkodniki - Dorota Borodaj, czyli wszyscy zgadzają się, że piękno trzeba chronić
Listopad powoli się kończy, a ja znowu z zapasem rzeczy do opisania - pewnie ich starczy spokojnie do połowy grudnia. Jutro teatralnie i notka i aktywność, w poniedziałek spotkanie z Wojciechem Mannem, za mną inne, z Jakubem Ćwiekiem, autografy zbierane, więc na WOŚP uzbiera się znowu całkiem atrakcyjny stosik.
Co na najbliższe dni na Notatnik? Kilka seriali, przynajmniej jedna poważniejsza lektura, garść rozrywki, kilka przedstawień. A na niedzielę może coś dziecięco-młodzieżowego?
Dziś jeden z nowych reportaż od Dowodów. I ciekawa lektura, bo mam wrażenie iż stanowi dobry przykład jak słuchać różnych punktów widzenia, bez zamykania się na jedną tezę.
Zaskakujące jednak może być bardzo szerokie spojrzenie na tereny Puszczy Białowieskiej - od historii, przez przyrodę, turystykę, gospodarkę aż po problemy z uchodźcami nielegalnie przekraczającymi granicę. Na każdy z tych tematów można by napisać oddzielny reportaż i pewnie informacji i rozmówców znalazłoby się aż nadto. Ma się więc trochę wrażenie niedosytu, a jednocześnie dla tych, którzy dotąd mocno koncentrowali się jedynie na jednostronnym punkcie widzenia, ta książka może nieść trochę świeżości.
piątek, 25 sierpnia 2023
IO, czyli człowiek człowiekowi..., człowiek zwierzęciu...
Gunda mnie rozwaliła emocjonalnie, przy filmie Skolimowskiego może nie było to aż tak intensywne, ale doceniam ten obraz i biję mu brawo. Przede wszystkim za tą perspektywę - oglądamy świat i różne wydarzenia oczami osiołka, który dziwnym zrządzeniem losu zyskał wolność, choć bardzo iluzoryczną. Wciąż bowiem to ludzie chcą decydować o tym co będzie się dalej z nim działo. Co z tego, że "uwolniony" został z cyrku, skoro dalej musi ciągnąć wózki i realizować pomysły tych, których napotka na drodze. Dla jednych będzie przyjacielem do wygadania, a dla drugich niestety workiem treningowym.
Reżyser, któremu bliskie jest opowiadanie o sprawach uniwersalnych, o przemijaniu, zaskakuje nas jednak trochę opowieścią, jakiej pewnie spodziewać by się można raczej po młodych wojujących ekologach. Wbrew pozorom to nie jest jednak historia jedynie o zwierzętach, apel o prawo do szacunku dla nich. To również opowieść o nas - o tym jak ludzkość zapętliła się wokół przekonania o własnej wyższości nad wszelkim stworzeniem. Co z tym robimy i dokąd nas to doprowadzi?
sobota, 15 kwietnia 2023
Państwo Gucwińscy - Marek Górlikowski, czyli zwierzęta i ich ludzie
niedziela, 26 marca 2023
Listowieść - Richard Powers, czyli dotknąć cudu jakim jest natura
czwartek, 17 listopada 2022
Korona Gór Polski w TVP, czyli a już się ucieszyłem
Ano nie będę pisał o swoich wyprawach i odczuciach, bo o tym pisałem na swoim prywatnym FB. Powodem notki jest fakt, iż TVP dostrzegło fenomen i postanowiło zrealizować cykl filmów dokumentalnych, trochę niczym reportaż, każdy odcinek poświęcając jednemu ze szczytów Korony, a dodatkowo prowadząc rozmowy z ludźmi, którzy po górach chodzą. Pomysł zacny, a jak wyszło?
czwartek, 22 września 2022
Gunda, czyli empatia również dla braci mniejszych
I chyba dlatego rozumiem ludzie, którzy po obejrzeniu Gundy przestają jeść mięso. Gdy widzisz rodzinę świnek i potem przeżywasz dramat ich matki, gdy szuka swoich dzieci, to działa lepiej niż setka wykładów prowadzonych przez ekologów - zwierzęta mają swoje uczucia i nie możemy ich traktować jak przedmiotów.
czwartek, 28 lipca 2022
Patolodzy. Panie doktorze, czy to rak? Paulina Łopatniuk, czyli co tam się tworzy nowego i dziwnego
Ale wiecie co? Mimo pewnych fragmentów, które dla mnie były trochę zbyt przeładowane fachową terminologią, tak że nawet próby wyjaśniania w tekście nie pomagały, bo się wyłączałem, spotkanie z Patologami uważam za udane. To już nawet nie kwestia jakiejś fachowej wiedzy, która mogłaby zostać w głowie, ale parę kwestii chyba mi się trochę rozjaśniło, a inne uznaję za na tyle ciekawe, że warto było o nich przeczytać.
sobota, 12 lutego 2022
Obudź się, czyli świat jest piękny i wcale nie ten nowoczesny
Gdy przeczytacie zapowiedzi filmu "Obudź się", określenia typu unikalny i aktualny, inspirujący, fascynujący to z zapałem pewnie po niego sięgniecie. I ciekaw jestem czy dacie radę obejrzeć do końca.
Kilka lat kręcenia, 30 krajów z lokalizacjami, a efekt...
poniedziałek, 6 grudnia 2021
Fornikarium - Kornel Filipowicz, czyli w moim świecie mrówek
Czasem trafia ci się taki tekst, że z zachwytem zanurzasz się w kolejne fragmenty, delektujesz się zdaniami, nawet nie przejmując się tym, iż sama treść finalnie cię rozczarowuje. Tak właśnie miałem z opowiadaniami Filipowicza. Nie zawsze wszystko mi tu do końca pasowało, czasem coś nawet zazgrzytało, ale mimo wszystko z przyjemnością zanurzałem się kolejne strony. To nawet nie tyle ludzka ciekawość mnie przyciągała, ale właśnie chęć smakowania tego klimatu, cudownych opisów przyrody i refleksji na temat związku człowieka z naturą. I nawet niepotrzebne mi długie analizy tych tekstów (wstęp i posłowie zajmują tu chyba ponad 10% całości), choć doceniam to, że ktoś dla nas te teksty zebrał z różnych tomów, trochę już zapomnianych i odkrywa na nowo. Czy potrzeba je komentować? Może i tak, bo przecież część z nich może dziwić przy dzisiejszym pojmowaniu ekologii, umiłowania przyrody. Filipowicz to człowiek z innego pokolenia, dzieciństwo i młodość spędzał na łonie natury, potem wojna też na pewno nie była czasem sprzyjającym zachwytowi nad każdym stworzeniem - trzeba było jeść, trzeba było myśleć o przeżyciu, a do tego niestety należy również zabijać. Mimo wszystko nawet w opowiadaniach o rybach, do których autor nie miał aż tak pełnego szacunku stosunku, jak do innych żywych stworzeń, czuć nie tylko sentyment do tych wspomnień, ale i to pochylenie się z zachwytem i podziwem przy zetknięciu się z życiem, które istnieje obok nas.
piątek, 30 kwietnia 2021
Czego nauczyła mnie ośmiornica, czyli odważ się, zachwyć się
Dawno nie wzruszył mnie żaden film tak bardzo jak właśnie "My octopus teacher". Niesamowite zdjęcia idą w parze z bardzo osobistą narracją i to chyba jeszcze bardziej odróżnia ten projekt od wielu innych filmów przyrodniczych, które może i zachwycały, ale były dość chłodne. Tu naprawdę udaje się stworzyć wrażenie, że jesteśmy częścią czegoś bardzo wyjątkowego i intymnego. Nie wystarczy dobra kamera, sprzęt, ale niezbędna jest szczególna wrażliwość, byśmy jako widzowie spojrzeli na życie pod wodą w taki sposób jak bohater.
poniedziałek, 8 czerwca 2020
Jej wysokość gęś. Opowieści o ptakach - Jacek Karczewski, czyli braciszkowie skrzydlaci
Obawiam się, że o tej książce nie będę potrafił napisać nic mądrego, mimo że przecież jestem nią zachwycony. Trzeba jednak mieć dar gawędzenia i niesamowitą pasję, by o ptakach pisać tak jak pan Jacek. A ja nie mam ani jednego ani drugiego. Czytałem z wypiekami na twarzy, czując się trochę tak jak ... lat temu, gdy jako małe dziecko oglądałem Zwierzyniec i dowiadywałem się pierwszych ciekawostek o zwierzętach. Okazuje się, że nie tylko to co egzotyczne może zainteresować. Tak mało zwracamy uwagę na naszych mniejszych braci fruwających, przyzwyczajeni do ich obecności, że zanim się obejrzymy, może się okazać, że już wcale wokół nas ich nie ma. To dopiero byłoby przerażające.
Jacek Karczewski pisze zarówno o tych mniej u nas gatunkach spotykanych, jak i tych, które może widujemy jeszcze dość często, jak choćby pospolite wróble. I pisze tak, że aż ma się ochotę wyjść na spacer, by szukać ich obecności.
piątek, 19 maja 2017
Sekretne życie drzew, czyli z dedykacją dla ministra Szyszki
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Naturalnie Polska, czyli ruszaj w drogę
Program nie jest jedynie czymś w rodzaju przewodnika, reklamy miejsc, to za każdym razem pewna opowieść osnuta wokół pewnego regionu, opracowanej trasy, atrakcji i ciekawostek, a dodatkowo również elementów technik przetrwania (lub jak kto woli turystyki bardziej zbliżonej do natury). Omijamy więc hotele, pensjonaty i full wypas apartamenty, za to obcujemy z dziką przyrodą i niepowtarzalnym klimatem tych miejsc.
czwartek, 19 listopada 2015
Everest i Nanga Parbat, czyli filmy o górach wcale robić nie jest łatwo


Patrzę na te Tatry za oknem i żal mi, że prawdopodobnie w tym roku niestety pogoda nie pozwoli nam pójść wyżej. Tyle fajnych wspomnień i tyle wspaniałych przeżyć z tych naszych wyjazdów i z tego miejsca.
Ale co zrobić. Będąc tu postanowiłem napisać o dwóch filmach, które ewidentnie z górami się kojarzą, a które obejrzałem w ostatnim roku. Zupełnie inne, z innym budżetem, ale żaden z nich niestety nie spełnił moich oczekiwań. Nakręcić dobry film o górach nie jest łatwo. Trzeba pokazać zarówno piękno, i trud, radość, jak i ryzyko. Nie wolno popaść ani w ckliwość, upraszczać. Dramatyzm nie specjalnie dobrze komponuje się z surowością scen, z niewielką możliwością zaskoczenia widza. "Everest" pod tym względem, choć widowiskowy, moim zdaniem poległ. A "Nanga Parbat" nawet elementu widowiskowości nie ma...
wtorek, 7 kwietnia 2015
Przetrwanie, czyli ten co nie chce tańczyć z wilkami
W Święta prawie nie oglądam telewizji, może czasem wieczorami uda się na coś zerknąć, ale zasada jest taka że bez przymusu i nic poważnego - takie rzecz nagrywa się, żeby obejrzeć je na spokojnie. Ale jak już się trafi na coś takiego "bez zobowiązań" to człowiek chciałby dokończyć, mimo że czasem ciągnie się to jak flaki z olejem.














