Film polecony, więc długo go nie odkładałem, zresztą po powrocie z różnych wyjazdów trochę nadrabiam i lekturowo i filmowo. No i ponieważ produkcja hiszpańska, to wciąż jeszcze gdzieś myślami mogę być w tym kraju, w ciepełku, przy dobrej kawie i smacznych posiłkach.
Historia urzędnika z kancelarii notarialnej, który marzy o tym by napisać książkę, jest tak naprawdę opowieścią o obsesji. Skoro uważam, że moje życie nie jest specjalnie interesujące i wciąż nie znajduje w nim materiały na powieść, która by zachwyciła innych, to może trzeba zacząć przyglądać się życiu innych ludzi? I tak dokonuje się w dotąd raczej nudnym życiu rewolucja. Zdradzony przez żonę, której zazdrości sukcesu (jej powieść choć pretensjonalna odniosła spory sukces), Álvaro postanawia wykorzystać propozycję szefa by zrobić sobie dłuższy urlop i wynajmuje mieszkanie, by zmienić otoczenie. I próbuje pisać...













