to Demony da Vinci. Pomysł podobny jak w opisywanym dziś już Jeźdźcu - miesza się historię i postacie prawdziwe ze współczesnymi pomysłami, dosypuje się pieprzu, jakichś kontrowersji. Kto by się tam przejmował tym, że niewiele w tym prawdy. To ma się oglądać, a im więcej kontrowersji tym lepiej. Papież jako degenerat przewodzący jakiejś dziwnej sekcie, która nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem? Walka Rzymu z Florencją o władzę i pieniądze? Leonardo jako lowelas, któremu wszystko jedno czy obraca dziewczyny czy chłopaków, geniusz i wizjoner, narkoman i egocentryk? Weź i oddziel prawdę od fantazji.
Żeby nie było nudno (bo kogo interesuje dziś historia) to oczywiście dołożono do scenariusza jakieś tajemnicze siły nadprzyrodzone, księgi zawierające wiedzę, która pozwoli panować nad światem. Da Vinci, który szczyci się racjonalnością swego umysłu, będzie musiał czasem pokornie poddać się wobec tego co tajemne. Choć każdy odcinek to trochę odrębna historia, pewne wątki prowadzą nas przez całą historię: próby odnalezienia swojej matki, poszukiwania legendarnej Księgi Liści, no i oczywiście obrona swego miasta przed zakusami wstrętnego Rzymu. W każdym znajdziemy jakieś wynalazki i nawiązania do odkryć lub twórczości słynnego Leonarda, sporą dawkę kina przygodowego i trochę scen "dla dorosłych". Bo takie oznaczenie nadano temu serialowi.












