Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramatyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramatyczny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 grudnia 2024

Teatr Niewidzialnych Dzieci - Marcin Szczygielski, czyli zwykle nas nie dostrzegacie

Kalendarze adwentowe wręczone rodzinie, można chwilę przerwy w pracy zrobić i wrzucić coś na bloga. Grudzień postanowiłem zacząć czymś dla młodszego czytelnika, ale akurat z tym autorem myślę, że i wielu dorosłych będzie miało podobnie jak ja - nie będą się mogli oderwać. Marcin Szczygielski po raz kolejny sprawił, że zakręciła mi się łezka w oku.

Najpierw czeka nas dość długi wstęp, w którym 11 letni Michał opowiada o realiach w Domu Dziecka. Trochę o jego przeszłości, trochę o kolegach, o szkole, o wychowawczyniach, jakieś psikusy dziecięce... Rozkręca się to dość powoli, ale czułem że to dopiero prolog i się to potwierdziło. Michał zaprzyjaźnił się mocno z dużo młodszym od siebie chłopcem, a gdy okazało się, że po wakacjach zniknął zarówno on, jak i jego ulubiona wychowawczyni, coś w nim pękło i wpadł w jakiś dziwny marazm. Nie chciał jeść, myć się, nic robić, nawet do toalety nie chciał chodzić. Wszyscy czuli, że będzie potrzebował wyjątkowej pomocy...

wtorek, 19 grudnia 2023

Miłość, seks i powroty, czyli czy można by inaczej

Robert: Kolejny wypad do Teatru XL na warszawską Pragę i spektakl, który może być bardzo ciekawym doświadczeniem zarówno dla tych, którzy lubią na deskach teatralnych trochę coś mniej klasycznego, jak i dla zainteresowanych psychologią. Miłość, seks i powroty zapowiadany jest jako spektakl interaktywny, ale tu nie chodzi jedynie o prosty wybór jednego z wariantów zakończenia czy wskazanie, kto jest sprawcą – tego typu rzeczy wszak nie są niczym nowym.
Bliżej temu spektaklowi do warsztatów, tyle że koncepcja teatru forum na pewno wymaga dobrego wprowadzenia publiczności. Mam wrażenie, że trochę tego zabrakło.

Stella: Potrzeba wrażliwości i dojrzałości, aby ten spektakl nie przerodził się w przestrzeń manipulacji i zabawy emocjami. Sporo tematów się tu otwiera, nie wszystkie domyka. Widz może opuścić to miejsce, zamknąć drzwi i nie wracać albo potraktować to spotkanie jako przedsionek do czegoś więcej, do zajrzenia głębiej… w siebie. Relacje zaprezentowane na scenie są różnorodne. To daje możliwość odnalezienia w nich siebie.

czwartek, 7 grudnia 2017

Morderstwo w Hotelu Hilton, czyli jedyny sprawiedliwy


Kryminał z Egiptu, w którym ogrywa się schemat policjanta, który po raz pierwszy być może staje przed dylematami i próbuje być uczciwy - tak pewnie można by w skrócie opowiedzieć o "Morderstwie w Hotelu Hilton". W odróżnieniu jednak od masy filmów, w których z góry wiemy, że opowiadana historia jest jedynie rozrywką, jaką chcą nam zafundować twórcy, produkcja wyreżyserowana przez Tarika Saleha, niesie w sobie dużą porcję  dramatycznej prawdy o atmosferze życia w Egipcie tuż przed tzw. Wiosną ludów. Wszelkie schematyzmy, uproszczenia i porównania z innymi produkcjami kryminalnymi schodzą więc trochę na drugi plan, a my próbujemy wgryźć się w tę zadziwiający świat, pełen ogromnych różnic ekonomicznych, korupcji i przemocy. Policjant ma autentyczną władzę, o ile oczywiście nie tyka tych "wielkich".

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Niebezpieczna metoda, czyli o konsekwencjach łamania zasad...

   Pokazać w jednym spektaklu kawał historii psychoanalizy, świat wewnętrzny kilku osób, wątek miłosny, ludzkie dramaty i chwile szczęścia – to niełatwe zadanie. Gdy zaś dodać do tego aktorstwo wysokiej próby – zaczynamy zastanawiać się, czy to aby nie niemożliwe! Teatr Dramatyczny spektaklem „Niebezpieczna metoda” udowadnia, że da się!
        Napisaną przez Christophera Hamptona, a wyreżyserowaną przez Agnieszkę Lipiec – Wróblewską sztukę ogląda się tak, jak gdyby pozwolono nam znaleźć się nagle w miejscu, w którym bohaterowie cierpią, a ich losy splatają się ze sobą. Jest to zarazem perwersyjnie przyjemne i niesamowicie odstręczające. Nie możemy z jednej strony przestać interesować się rozwojem wypadków, z drugiej zaś – uczestnicząc w bardzo intymnych ich przeżyciach, dokonujemy mimowolnie ostrej wiwisekcji bohaterów.
            Mamy tu do czynienia z dość niepokojącym trójkątem uczuć, relacji, konwenansów: Oto bowiem młoda Żydówka z problemami psychicznymi, lękająca się świata zewnętrznego, po zupełnie nieskutecznej terapii elektrowstrząsami trafia do szwajcarskiej kliniki, w której Carl Gustaw Jung otacza ją dość specyficznie pojętą opieką, przeprowadzając na pacjentce eksperymentalną kurację opracowaną przez swego mentora: Sigmunda Freuda. Metoda to tyleż skuteczna, co dotąd nieznana. Jung sam nie do końca pewien słuszności postępowania, pełen własnych wewnętrznych kłopotów, leczy Sabinę Spielrein niekonwencjonalną metodą rozmowy.

wtorek, 12 stycznia 2016

Cabaret w Teatrze Dramatycznym, czyli udane otwarcie 2016 r.


Kiedy w weekendowy wieczór wybierałem się do Teatru Dramatycznego na „Cabaret”, zastanawiałem się, czy reżyserce Ewelinie Pietrowiak uda się wykrzesać z aktorów tyle talentu wokalnego, by musical, który po raz pierwszy wystawiono  na Broadwayu w 1966 r. wytrzymał próbę czasu. Wytrzymał – i to jeszcze jak!
Oryginalna produkcja Joe Masterhoffa powstała na podstawie libretta Christophera Isherwooda do muzyki Johna Candera i słów Freda Ebba i wielokrotnie inspirowała twórców teatralnych największych scen z Nowym  Jorkiem i  Londynem na czele, stając się też, obok sztuki  „I am a Camera” Johna Van Drutena i książki „Berlin Stories” Christophera Isherwooda – kanwą nagrodzonego ośmioma Oscarami filmu Boba Fosse`a z Lizą Minnelli w roli głównej.
Na szczęście, spektakl nie przypomina (bardzo udanej) amerykańskiej produkcji filmowej, a bliższy jest wersji musicalowej, choć dostosowano go naturalnie do warunków sceny Teatru Dramatycznego. Otrzymujemy więc znakomicie podaną kilkuwątkową historię miłości kabaretowej artystki klubu Kit Kat – Sally Bowles  i amerykańskiego pisarza Cliffa Bradshawa, a także losów mieszkańców Berlina na tle przerażająco zmieniającej się rzeczywistości lat trzydziestych. Nie zabrakło genialnych szlagierów, tańca, imponującej muzyki na żywo ani wzruszających wątków dramatycznych.