W oczekiwaniu na Teatr Telewizji i premierę komedii kryminalnej Machulskiego, szybciutko szykuję jeszcze notkę od M. i zaplanuję ją około północy do publikacji. Ostatnio nasze ścieżki teatralne się rozdzieliły, ale cieszy że nie przestała zaglądać i pisać na Notatnik.
Sztuka autorstwa Floriana Zellera wystawiona w Teatrze Garnizon Sztuki w reżyserii Agaty Wątróbskiej p.t: „Przyjaciele” jest komedią psychologiczną, w której autor w niebanalny sposób bawi się percepcją widzów. W oryginale sztuka nosi tytuł: „Kłamstwo” dotyczy bowiem kłamstwa w związku, zarówno małżeńskim jak i przyjacielskim, a jednocześnie bada granice szczerości i możliwości ich przesuwania.
Na scenie dwie zaprzyjaźnione pary małżeńskie w czasie kolacji bawią się ze sobą i z widzami w „kotka i myszkę”, umiejętnie prowadzą nas labiryntem niedomówień, podsuwają fałszywe tropy, każą nam wierzyć w jedno, by po chwili całkowicie zmienić nasz punkt widzenia. I tak jest do samego końca sztuki. Do przedostatnie sceny wydaje się nam, że wszystko już wiemy, zaczynamy oklaskiwać spektakl, by przekonać się, że przed nami jeszcze scena końcowa, która po raz kolejny wywróci wszystko do góry nogami. Niebanalne zakończenie również nie da nam gotowych odpowiedzi na temat szczerości w związku. Z jednej strony prawdomówność wydaje się wysuwać na pierwsze miejsce, ale doświadczenie woła: hola-hola! czy na pewno byś to zrobił będąc na miejscu Alice? … czy to tylko hipokryzja z twojej strony.
W tym spektaklu nic nie jest podane na tacy. Każdy musi tekst przepuścić przez siebie, przez własne emocje i własne doświadczenie. Każdy musi zadać sobie pytanie: jak ja bym się zachował na miejscu Alice? Czy po „mieszczańsku” jak u pani Dulskiej zamieść wszystko pod dywan czy jednak stanąć w prawdzie? Sama nie umiałabym dać jednoznacznej odpowiedzi o istotę prawdy.
Ciekawy zabieg, aby na scenie – tak jak w sztuce – zagrały prawdziwe pary małżeńskie (w przedstawieniu, które widziałam: Agata Wątróbska z mężem Januszem Chabiorem oraz Agnieszka i Piotr Głowaccy) dodały spektaklowi autentyczności i swoistej chemii. Gospodarze kolacji Alice i Paul (Agata Wątróbska i Janusz Chabior) stanowią parę głównych bohaterów i na ich barkach spoczywa ciężar prowadzenia narracji. Wywiązują się z tego po mistrzowsku; Wątróbska z tym swoim zacięciem komediowym, urokiem osobistym i kobiecym wdziękiem sprawnie balansuje tekstem i z niewinną minką zastawia na męża psychologiczne w pułapki, wprawiając go w konsternację i zmuszając do coraz bardziej pokrętnych wyjaśnień. Natomiast Chabior nie po raz pierwszy pokazuje, że jest mistrzem komediowych relacji damsko-męskich i bawi nas swoimi pomysłami na ratowanie miłości i małżeństwa, choć niekoniecznie idą one w parze. Zdecydowanie mniej do zagrania ma druga para sceniczna (Agnieszka i Piotr Głowaccy), ale bez ich spokojnej obecności nie wybrzmiewałby akcent komediowy spektaklu.
Bardzo mi się podobała scenografia i kostiumy, dobrze dobrana muzyka i starannie prowadzone światło. Wszystko stanowiło jedną spójną całość.
Polecam.
MaGa
Teatr Garnizon Sztuki – Przyjaciele - więcej o spektaklu tu
Autor: Florian Zeller
Reżyseria: Agata Wątróbska
Scenografia i kostiumy: Aneta Suskiewicz
Muzyka: Łukasz Borowiecki
Obsada: Alice – Agata Wątróbska;
Paul – Janusz Chabior
Laurence – Agnieszka Głowacka/Zuzanna Grabowska
Michael – Piotr Głowacki/ Paweł Domagała
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz