
Czerwiec zakończony zgodnie z planem, kolejny miesiąc udaje się napisać tyleż samo notek co dni. I nie pytajcie jak długo jeszcze mam tak zamiar. Dopóki sił starczy :)Pomysłów nie brakuje. W kolejce na najbliższe dni może nowy Ćwirlej, coś z zapowiedzi kinowych i może Stowarzyszenie Umarłych Poetów w wersji teatralnej.
A dziś film, który chyba bardziej wzruszy dorosłych niż dzieci. Kubusia Puchatka uwielbiają jedni i drudzy, tu jednak nie o samą sympatię czy o sentyment chodzi. Twórcy odwołują się do tego dziecka, które jest w każdym z nas i apelują, by je od czasu w sobie uwolnić, szczególnie gdy ma się własne dzieci.














