Wydawałoby się, że z końcem zimnej wojny, thrillery polityczne trochę stracą rozpęd i nie będą miały już tej temperatury co kiedyś. Tymczasem jak pokazuje choćby House of Cards, polityka nieustannie dostarcza nam tematów, które mogą budzić emocje. W końcu ci ludzie decydują o naszych podatkach, podejmują ważne projekty zmian w prawie, pokazują kierunki zmian i inwestycji. Nie chodzi więc jedynie o bezlitosną walkę między kandydatami w wyborach, o bezwzględność, ale np. o tryb podejmowania różnych decyzji, o ukrywanie działań lobbingowych, czy też po prostu jakichś własnych grzeszków.
Dziennikarze nie od dziś polują na takie tematy, jedni bardziej nastawiając się na plotki i sensacje obyczajowe, które przecież również mogą zatopić niejednego polityka, a inni mają większe ambicje - ich interesują programy, projekty, realizowanie obietnic, związki z biznesem, przejrzystość w podejmowanych decyzjach. I trochę właśnie takiego człowieka pokazuje nam Robert Peston w "Sygnaliście". Bohater by zdobyć jakieś informacje jest zdolny do bardzo wielu posunięć, czasem wiele ryzykując. Ma dodatkową motywację: podejrzewa że wokół tragicznej śmierci jego siostry, wysoko postawionej urzędniczki w rządzie, jest jakaś tajemnica, którą on musi rozwiązać.
Fabuła mocno wciąga nas w wir zależności i relacji pomiędzy mediami, przełożonymi dziennikarzy, którzy mocno uzależnieni są od biznesu oraz politykami łaszącymi się o ich przychylność. Autor sam wiele lat pracował jako reporter, zna to środowisko bardzo dobrze, pokazuje więc zakulisowe mechanizmy władzy, związki z biznesem oraz mediami bardzo trafnie.
Dobre tempo, parę fajnych zwrotów akcji, choć od pewnego momentu wydaje mi się że rozwiązanie było do przewidzenia. W napięciu przedwyborczym jednak wszyscy zachowują się tak, iż podejrzanych o jakieś brudne interesy oraz zamordowanie siostry byłoby przynajmniej kilka osób.
Akcja dzieje się w drugiej połowie lat 90, w Wielkiej Brytanii, jednak te rozgrywki między prawicą i lewicą, argumenty, haki, oskarżenia, które mają zniechęcić ludzi do głosowania na kontrkandydata mogą wydawać się nam bardzo znajome.
Wśród thrillerów kryminalnych na pewno wyróżnia się realizmem opisywanej tematyki. A że zostajemy z dość gorzkimi refleksjami? Cóż. Nie od dziś wiadomo że polityka to brudna rzecz i najlepiej trzymać się od niej z daleka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz