O ile Artura Andrusa lubię bardzo, to nie zawsze poczucie humoru Marii Czubaszek do mnie przemawia i jakoś ominąłem pierwszą część tego wywiadu. Ale słusznie, że ukazuje się jego kontynuacja, bo przecież nie tylko pani Maria w tym domu robi za gwiazdę, Pan Wojciech ma równie wiele do opowiadania, no i jaka to frajda uczestniczyć w wraz z prowadzącym wywiad, w tym ich przekomarzaniu, podglądać, jak to też tak może układać się życie małżeńskie, domowe z taką żoną, z takim mężem. Barwne to małżeństwo i przeżyli ze sobą naprawdę wiele, więc mają też o czym opowiadać.
Jak wspomniałem jest to pewnego rodzaju kontynuacja i pewnie jak będę miał okazję sięgnę po wspomnienia Marii Czubaszek, bo tu ewidentnie usuwa się ona trochę na drugi plan. Jest obecna poprzez swoje czasem złośliwe komentarze, no i poprzez fragmenty jej twórczości - Artur Andrus odkrył bowiem w ich piwnicy całą walizkę tekstów pisanych dla radia, telewizji, czy prasy.
Jak wspomniałem jest to pewnego rodzaju kontynuacja i pewnie jak będę miał okazję sięgnę po wspomnienia Marii Czubaszek, bo tu ewidentnie usuwa się ona trochę na drugi plan. Jest obecna poprzez swoje czasem złośliwe komentarze, no i poprzez fragmenty jej twórczości - Artur Andrus odkrył bowiem w ich piwnicy całą walizkę tekstów pisanych dla radia, telewizji, czy prasy.













