Książka trafiła na licytacje które wraz z przyjaciółmi co roku przygotowuję na finał WOŚP - w tym roku to aż 130 tytułów i wszystkie z autografami - udało się jednak, podobnie jak kilka innych tytułów jeszcze ją szybko połknąć.
I powiem tak: doceniam pomysł, bo poza Severskim u nas mało kto sięga po budowanie akcji wokół służb specjalnych, a tu jeszcze dość zaskakujące połączenie takiej sensacyjnej fabuły z muzyką Chopina, która będzie nam towarzyszyć jako tło. Sporo jednak psuje fakt iż bohatera autor tak łatwo wikła w romans z "obiektem", który ma ochraniać. Niezależnie czy jest to tak jak w tym przypadku związek homoseksualny czy byłby to związek heteroseksualny, jest to kompletnie nieprofesjonalne i za coś takiego raczej wylatuje się z pracy. A tu? Proszę - wszyscy przymykają oko, żartują i poklepują po ramieniu. Bohater nawet się specjalnie nie kryje z uczuciami w przestrzeni publicznej.
Cały ten romans niestety psuje więc frajdę z fabuły, która dawała szansę na to że będzie trzymać w napięciu. Oto agenci rosyjscy planują w trakcie Konkursu Chopinowskiego jakiś zamach, a przecież to była dla Polski tragedia wizerunkowa, trzeba więc nie tylko próbować wyśledzić tych, którzy być może mają złe zamiary, ale i strzec wszystkich artystów, żeby nie doprowadzić do międzynarodowego blamażu. I tak właśnie nasz bohater trafia jako opiekun do jednego z uczestników konkursu - przystojnego Włocha. Borys Nowak raczej jak sam mówi nie zna się na muzyce poważnej, do nowego zadania podchodzi jak do jeża, wolałby biegać za bandytami z bronią w ręku jak James Bond. Jednak towarzysząc Lorenzo Rainerowi powoli zaczyna odkrywać nie tylko piękno muzyki Chopina, ale i...
No właśnie. Jeszcze raz powtarzam. Kompletnie mnie ten romans nie przekonuje, uważam że zajmuje za dużo miejsca i czyni bohatera może bogatszym o jakiś wymiar, jednocześnie inne schodzą na drugi plan i nawet jak akcja przyspiesza, to jemu w głowie jedno. Czy też jeden.
No nie, jakoś naprawdę nie. Próba dokładania emocji i uczuć do thrillera może i ma sens, ale nie w przypadku gdy wychodzą na plan pierwszy, wszystko bowiem staje się jakieś rozmemłane i zastanawiam się czym ma niby się to różnić od jakichś 365 dni.
Podobno ma być kontynuacja, ja chyba jednak podziękuję. Jest tyle ciekawszych pozycji.
Uwaga! Zorientowałem się, że notka o tej pozycji już na blogu jest - dopisuję więc jutro recenzję Marty, będziecie mieli dwugłos, a dam link do tamtego tekstu, gdzie napiszę o innym filmie lub książce.
Zamiast jej tekstu będzie wpis o dramacie psychologicznym Pamięć. Tu link
***
Właśnie rozpoczął się XIX Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina. Na kilka tygodni Warszawa stała się światową stolicą muzyki klasycznej. 84 pianistów z 20 krajów walczy o zakwalifikowanie do kolejnych etapów, a w konsekwencji o zajęcie 1 miejsca w Konkursie. Wydarzenie przyciąga uczestników, ale też fanów z całego świata. Do Polski przyjeżdżają nawet melomani z Chin czy Japonii. Wydawać by się mogło, że tak ogromne wydarzenie kulturalne ma odpowiednią ochronę. Ale czy na pewno?
To i inne pytania zadaje Wojciech Nerkowski w swojej najnowszej powieści „Przerwana Gra”, która ukazała się w czerwcu tego roku nakładem Wydawnictwa Lira.
Borys Nowak to młody, ambitny pracownik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale nie jest to spełnienie jego marzeń. Borys zawsze marzył o karierze asa wywiadu na miarę słynnego Agenta 007. Chciałby podróżować po świecie, łapać złoczyńców i otaczać się luksusem i najnowocześniejszymi gadżetami jak w filmach o Jamesie Bondzie. Jednak w związku z pewnymi okolicznościami i powiązaniami prywatnymi Borysa, chłopak zostaje w kraju i pracując w „Firmie” – jak nazywają ABW – rozpracowuje grupy przestępcze działające na terytorium Polski. A tych w dobie wojny hybrydowej z Rosją nie brakuje.
Podpalenie hali przy ul. Marywilskiej 44, wybuch furgonetek firm kurierskich z paczkami, w których terroryści powiązani z Rosją podłożyli materiały wybuchowe, farmy trolli w internecie, które sieją dezinformację w – i tak już ogromnym – szumie informacyjnym i zalewie fake newsów. To tylko kilka potwierdzonych przykładów działań mogących zagrażać bezpieczeństwu wewnętrznemu naszego kraju. Jak widzicie ABW ma co robić. Dodajmy do tego organizację największego konkursu pianistycznego na świecie i mamy gotowy przepis na fascynującą powieść.
Borys zupełnie przypadkiem, podczas (zdawało by się) rutynowej akcji staje się świadkiem dramatycznych wydarzeń oraz wpada na trop zamachu terrorystycznego, który ma zostać przeprowadzony podczas Konkursu Chopinowskiego. Chłopak rwie się do działania, chciałby być w grupie operacyjnej, jednak poniesione podczas poprzedniej akcji obrażenia wykluczają go z tego zajęcia. Zostaje mu przydzielone inne zadanie – ma pilnować (z resztą tak jak wielu innych pracowników ABW) przydzielonego mu uczestnika konkursu. Przystojny Włoch i Nowak na początku nie pałają do siebie sympatią, jednak z czasem, im lepiej się poznają, rodzi się pomiędzy nimi nić porozumienia i sympatii. W międzyczasie trwa walka z czasem i nie do końca określonym wrogiem, który zagraża bezpieczeństwu uczestników.
Podczas rozmów pianisty i jego opiekuna poznajemy tajniki tego wspaniałego wydarzenia, jakim jest Konkurs Chopinowski. Dowiadujemy się jakie są jego etapy, jak pianiści wybierają instrumenty (oraz jak drogie są to sprzęty!), oraz uświadamiamy sobie ile pracy, trudu i wysiłku kosztuje uczestników dotarcie do tego momentu w karierze. To wszystko okraszone jest anegdotami z historii Konkursu, oraz przepięknymi, barwnymi opisami jak muzyka może wpłynąć na człowieka. Czytając opisy autora możemy przenieść się do sal Filharmonii Narodowej oraz w wyobraźni odtworzyć to, o czym pisze.
Wojciech Nerkowski z gracją (nomen omen) wirtuoza wprowadza nas w świat wysokiej kultury i dźwięków, dla których ludzie z całego świata jadą do Warszawy, nie mając nawet pewności czy uda im się zdobyć bilet. Autor zgrabnie połączył wątek szpiegowski z obyczajowym, zręcznie wplatając też ciekawostki o Konkursie.
Myślę, że powieść „Przerwana Gra” jest świetnym wyborem lektury na jesienne, długie wieczory, szczególnie teraz, kiedy Konkurs Chopinowski właśnie trwa. Każdy z nas bowiem wie, że taki konkurs się odbywa, ale czy zdawaliśmy sobie sprawę z tego jaką on ma rangę międzynarodową i jak bardzo przez to jest narażony na różnego rodzaju akcje sabotażu i ataki terrorystyczne? Myślę, że nawet organizatorzy nie do końca wiedzieli jak odnaleźć się w dobie dzisiejszych zagrożeń, bo dopiero w tym roku zastosowano zwiększone środki ostrożności podczas wejścia do Filharmonii Narodowej. Być może czytali powieść Wojciecha Nerkowskiego i dała im ona do myślenia. 😊
Marta

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz