niedziela, 5 października 2025

Pamięć, czyli nie możecie być razem

Notka, która pojawia się niejako w zastępstwie za inny tekst, który powędrował dołączony do świeższej notki. I tak zrobiło się miejsce na Pamięć, ciekawy, choć dość surowy film, który pewnie ze względu na kameralność jakoś mógł umknąć Waszej uwadze.

 

Sylvię poznajemy na spotkaniu AA. Jest trzeźwa już od kilkunastu lat. Samotnie wychowuje nastoletnią, stara się jak może by zapewnić jej bezpieczeństwo i od początku domyślamy się że skrywa w przeszłości jakiś dramat, traumę sprawiającą że wciąż się czegoś boi.

 

Saul dosiada się do niej na zjeździe absolwentów liceum, podąża za nią do domu. Spędza nawet noc pod jej oknami, podczas gdy ona drży ze strachu. Jego twarz wydaje jej się znajoma, ale on zupełnie nie wie, dlaczego ją śledził.

I to będzie opowieść o takiej dwójce ludzi, trochę zagubionych w życiu, a na krótki moment dających sobie wytchnienie. 

Tytułowa pamięć ma tu podwójne znaczenie - u niej to bolesne wspomnienie, przed którym starała się uciekać, ale naznaczyło mocno jej życie, długi czas nie pozwalało na wchodzenie w związki, u niego to koszmar demencji, która dość szybko się posuwa i czyni go coraz bardziej bezbronnego. Jednocześnie przecież nie jest człowiekiem ubezwłasnowolnionym, więc dzięki niej na chwilę zyskuje nadzieję na samodzielne funkcjonowanie i trochę szczęścia. Ona chce zapomnieć. On chce pamiętać. Oboje przez chwilę próbują cieszyć się tym że są blisko. 

Świetne role i film wart zobaczenia, choć szykujcie się na seans poruszający i zostawiający was z rozdartym serduchem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz