Ile to już czasu minęło od "Bezcennego"? Aż myślę czy nie wrócić do tej
lektury, może wtedy "Kwestia ceny" smakowałaby jeszcze lepiej? Na pewno
jest to nowa odsłona, nowa historia, ale jednak powrót do tych samych
bohaterów - dużo już starszych, w innym miejscu, jednak wspomnienia są
tu istotne. Nie tylko dla nas, żebyśmy mogli zobaczyć w nich tą iskrę
jaka była wtedy, jak się okazuje autor zadbał o to, żeby te wspomnienia
były istotne również dla nich.
Historyczka sztuki prof. Zofia
Lorentz wydawałoby się, że zapomniała o tych wszystkich ekscytujących i
sensacyjnych wydarzeniach, dzięki którym zdobyła sławę. Dziś jest żoną,
mamą, dyrektorką muzeum. Ups. Nie no, właśnie straciła tą posadę, bo
jakiemuś urzędasowi nie spodobały się zdjęcia z kobietą jedzącą banany
(pamiętacie?)...
Chyba jednak trochę tęskni za przygodą, za
wyzwaniem. Może to dlatego, że w domu czeka na nią ukochany mężczyzna,
który powoli traci pamięć? Czym jest miłość po latach, gdy zabierzemy
wszystkie wspomnienia, te drobiazgi, które ją budowały przez lata?
Zofia
podejmuje więc wyzwanie, szukając jednocześnie ratunku dla swojego
ukochanego. Skoro pieniądze się nie liczą, byle doprowadziła
zleceniodawcę do celu, to jak tu nie skorzystać z okazji. Do tego
przecież kusi przygoda, odrobina ryzyka... A sprawa, która wydawała się
raczej dość nonsensowna, nagle zaczyna ją wciągać.
Miłoszewski tym
razem buduje fabułę nie na poszukiwaniu dzieła sztuki, ale czegoś co ma
wartość raczej naukową. Artefakt i pamiątka będąca kiedyś w posiadaniu
Benedykta Czerskiego, polskiego zesłańca i zapalonego etnografa,
dokumentującego zwyczaje i duchowość ludów Dalekiego Wschodu (postać
inspirowana Bogdanem Piłsudskim), ma być ratunkiem dla ludzkości, który
rozwiązuje problem zbyt krótkiego życia i demencji. A może coś jeszcze?
Ideowi naukowcy, chciwe korporacje, byli żołnierze na usługach ludzi
mających wielkie pieniądze, a przeciw nim kilkoro przyjaciół? To się nie
może udać. A może jednak? Ta książka bawi, bo sporo tu nawiązań do
wydarzeń czy postaci dobrze znanych (Adrian Zandberg to tylko przykład),
chwilami zabawne dialogi i postacie drugoplanowe, ale przede wszystkim
"Kwestia ceny" trzyma w napięciu. Rozpędzona akcja, przeplatana
dylematami bohaterów co do oceny moralnej ich czynów, daje przy okazji
też sporą dawkę refleksji na temat kondycji współczesnego świata - dokąd
on zmierza i czy naukowcy mają szansę go uratować? Mamy więc thriller
sensacyjny, sporą dawkę przygody, ale i coś w rodzaju publicystycznego
mrugania okiem do czytelnika. Czy to dobra zabawa? Oczywiście że tak. Na
wakacje idealna. Czy to literatura, którą będziesz pamiętać za rok?
Cóż...
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz