Co prawda olimpiady w tym roku nie ma, ale Wydawnictwo ZNAK nie wycofało się z planów wydawniczych i oto mamy kolejną ciekawą pozycję, która w prostej i atrakcyjnej formie przybliża życiorysy ciekawych postaci. Tym razem właśnie olimpijczyków.
Znajdziemy tu prawdziwe legendy sportu polskiego, ale i postacie być może mniej znane, będące jednak dowodem na to jak niełatwa bywa droga do medalu, ile trzeba siły nie tylko fizycznej, ale i psychicznej.
Podziwiamy ich za wytrwałość, bijemy brawa za sukcesy, doceńmy jednak ich osobowość i całą drogę jaką musieli pokonać, by stanąć na podium. A droga ta nie zawsze była prosta.
Każda postać ma dla siebie kilka stron, a potem mamy jeszcze dodatkową listę osiągnięć - nie wszyscy z nich szczęście zdobyć medal olimpijski, ale byli wielokrotnymi zdobywcami tytułów na mistrzostwach świata. Jak na dłoni widzimy to, że czasem do spełnienia marzenia trzeba niestety również szczęścia.
Ogromny wysiłek dotyczy przecież nie tylko rywalizacji na zawodach, ale i pracy na treningach, nad własną psychiką, a w niektórych przypadkach również długotrwałego dochodzenia do formy po ciężkich kontuzjach. To chyba właśnie determinacja jest cechą, która łączy te wszystkie postacie z tak różnych dyscyplin olimpijskich.
Bardzo sympatyczna książka. Dorośli mogą odczuwać niedosyt, ale ten format jest idealny dla młodszych czytelników. Ciekawe ilustracje (Matteo Ciompallini), ładne opracowanie, no i tekst, w którym niejednokrotnie da się wyczuć emocje zbliżone do tego, jakbyśmy raz jeszcze mogli być świadkami zwycięstw Polaków. Wśród bohaterów znajdziecie m.in. Irenę Szewińską, Otylię Jędrzejczak, Roberta Korzeniowskiego, czy wspaniałych trenerów naszych pięściarzy i siatkarzy.
Może kogoś z młodych czytelników te niezwykłe historie polskich olimpijczyków zainspirują do tego, by iść ich drogą i w przyszłości będziemy cieszyć się z ich sukcesów. Oby tak się stało.
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz