sobota, 10 kwietnia 2021

Zabij to i wyjedź z tego miasta, czyli przemijamy... ale czy to źle?

Jutro kolejny thriller kryminalny, przerabiam tego naprawdę sporo, natomiast inne tytuły idą mi dużo wolniej, taki to już etap i mówi się trudno. Z filmami też przestój. Jak nie praca, to szukam okazji do wyjścia z domu, choćby na rower, by dać sobie trochę w kość, by oczyścić głowę. Ale na blog próbuję znaleźć chwilę. Choćby po to by napisać parę zdań.
O "Zabij to i wyjedź z tego miasta" napisano już bardzo wiele, więc ja nie będę się rozpisywał. Rzeczywiście mamy do czynienia z produkcją dość wyjątkową i nie tylko dlatego, że powstawała przez 14 lat, ale dlatego że przez ten długi proces na pewno inaczej ten film się odbiera. To już nie tylko bardzo osobista impresja Wilczyńskiego na temat pętli życia, od dorastania aż do śmierci, bo tu nie tylko sam scenariusz i rysunki opowiadają pewną historię. Przez 14 lat na prośbę twórcy, pomocy udzielali jego znajomi, przyjaciele i tak w cudowny sposób na taśmie słyszymy też głosy ludzi, których już z nami nie ma. No i muzyka Nalepy. W cudowny sposób prowadząca nas przez całą historię...


Animacje Wilczyńskiego pewnie nie wszystkim się spodobają, ale tu przecież nie chodzi o to by było ładnie. Jemu chodziło o uchwycenie czegoś ważnego - wrażeń, obrazów, które go poruszyły i mogą poruszyć widza. Nawet w siermiężnej rzeczywistości, w codzienności, w cierpieniu, czy brzydocie, warto mieć oczy otwarte, bo można dostrzec tam coś, co wyciągnie nas z mroku samotności i depresji. Wbrew wszystkim niezbyt sympatycznym scenom, dla mnie to film o pragnieniu miłości i bliskości, o tym że czasem uświadamiamy sobie to pragnienie i możliwość jego realizacji za późno. I Pozostaje jedynie żal i tęsknota. Ale nawet śmierć nie musi oznaczać czegoś co budzi lęk i pustkę, skoro zostaną wspomnienia, zostanie jakiś okruch dobra i światła.
I nie ma co więcej pisać. Warto po prostu obejrzeć samemu. A okazja by w takiej produkcji usłyszeć taką muzykę i głosy choćby Krystyny Jandy, Andrzeja Chyry, Mai Ostaszewskiej, Andrzeja Wajdy,, Ireny Kwiatkowskiej, Gustawa Holoubka, Tomasza Stańki, Marka Kondrata - okazja niepowtarzalna.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza