niedziela, 18 kwietnia 2021

Spell - Ryba and the witches, czyli ni to mrocznie ni to do tańca

Przy pracy nad ankietami spędzam teraz tyle czasu przy komputerze, że muszę sobie szukać jakiegoś odmóżdżacza, dawki energii, która pozwoli utrzymać skupienie. Szukając różnej muzy skaczę od jednego wykonawcy do drugiego, i czasem, tak jak wczoraj, odkrywając dla siebie zupełnie coś nowego. Trop prowadził od Organka, który na tej płycie popełnił dwa utwory z wiedźmami, ale zespół wcale nie jest jakąś nowalijką, sama płyta Spell jest z roku 2017 więc aż dziwne że trafiam na nich dopiero teraz. Wokal ciekawy, muzycznie mam tyle skojarzeń, wspomnień, że nawet jeżeli to nie do końca moja bajka, to słucha się tego materiału z ogromną sympatią.


A jakie to skojarzenia? Depeche Mode, chwilami taneczny New Order, ale wokalista chwilami swoim głosem schodzi w rejestry, które mogą przypominać np. Sisters of Mercy, Nicka Cave'a w balladach czy Fisha. Generalnie to ciekawa mieszanka popu, rocka lat 80 i 90, muzyki tanecznej - równie dużo tu elektroniki i co i gitarowego grania. Bas, perkusja i wokal nadają rytm, co może zapowiadać coś również mocnego jak White Stripes, ale potem zwykle pojawia się jakaś melodia na klawiszach i robi się dużo lżej, skocznie. Ciekawa mieszanka i aż dziwne, że nie została jakoś mocniej wypromowana w stacjach radiowych. Obecność Organka to raczej bonus niż jakieś mocniejsze zostawienie swojego śladu, panowie mają swój pomysł na muzykę i choć może wydawać się być wtórny wobec tego co już kiedyś nagrywano, to jak na polskie granie to są naprawdę oryginalni. Łączą gatunki i trochę bawią się tymi pomysłami. Podobno na razie zespół jest od dłuższego czasu nieaktywny, muzycy rozeszli się do innych projektów, ale ich dwie płytki warte są uwagi

Więcej o zespole:
http://rybaandthewitches.com/
https://www.facebook.com/rybandw





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza