Rzadko słucham jazzu, czasem jednak wpadam zupełnie przypadkiem na dźwięki, które wciągają mnie bez reszty. Ku mojemu zdumieniu ostatni tydzień Wielkiego Postu wypełnił się dźwiękami Heart to heart i okazało się, że ten krążek idealnie wpisuje się w nastrój zadumy, uspokaja, wypełnia jakąś harmonią. Zdaje się, że odkrywam kolejnych muzyków, których muszę sobie potem posprawdzać z ich wcześniejszą twórczością. Pianista Krzysztof Herdzin stoi też za kompozycjami z tej płyty, ale to wcale nie jego instrument jest tu dominujący - to piękny dialog z trąbką Roberta Majewskiego.
Różne nastroje, ale nawet w tych bardziej rytmicznych, szybszych numerach, jest tyle przestrzeni, że słucha się tego raczej w zatrzymaniu, a nie jedynie dla rozrywki. Trąbkę i flugelhorn, fortepian i pianino, w kilku miejscach uzupełnia również Robert Kubiszyn grający na gitarze basowej. Całość bardzo smakowita, pełna barw, do zasłuchania się i zadumy. I tylko szkoda, że to tylko 6 numerów. Różnorodnych, chwilami zaskakujących, ale nawet jeżeli nie słuchasz na co dzień jazzu, warto dać im szansę, odkryć bogactwo pomysłów aranżacyjnych i piękny dialog muzyków.
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz