wtorek, 22 czerwca 2021

Patriotów 41 – Marek Ławrynowicz, czyli historia pewnej kamienicy…

Historia pewnej kamienicy, a właściwie historia mieszkańców kamienicy w Miedzeszynie przy ul. Patriotów 41. Wybudowana przez kilku warszawskich, bogatych Żydów w 1933r. miała im służyć jako dom spokojnej starości. Zatrudnili opiekunów, pielęgniarki i pragnęli tam spędzić ostatnie lata życia. Koło historii zniweczyło te plany, getto przyszło do nich z Warszawy i zabrało ze sobą na zagładę. W czasie wojny kamienicę zagarnęli niemieccy oficerowie, folksdojcze i ich poplecznicy, a kiedy losy wojny przechyliły się na ich niekorzyść – wynieśli się z domu po cichu i na zawsze. Przez chwilę stał pusty, ale z czasem zasiedlali go ludzie szukający dachu nad głową i swojego miejsca na ziemi. I właśnie to oni stają się bohaterami opowieści. Narratorem jest jeden z powojennych mieszkańców kamienicy, wówczas mały chłopiec.

Wspomnienia z lat dziecinnych narratora przypadły na pierwsze lata PRL-u i okres stalinizmu w naszym kraju. Opowiadane z pozycji dziecka tracą niejako na „straszności” za to podkreślają absurdy tych czasów i często wywołują uśmiech na twarzy. Ma się nieodparte wrażenie, że autor autentycznie lubi swoich bohaterów, choć większość z nich na to nie zasługuje.

Przez kartki powieści przewijają się postaci najróżniejsze. Widzimy ich smutki i radości, ich codzienne zmagania w niełatwej rzeczywistości powojennej, śluby, zdrady, stosunki międzyludzkie, towarzyszymy ich nadziejom na powrót bliskich z wojennej zawieruchy, oglądamy ich kariery i upadki… a wszystko to w opowieści głównego bohatera daje prześmiewczy obraz stalinizmu. Mamy ciężko pracujących bohaterów dnia codziennego, ale i tchórzy, donosicieli i pijaków. Są wśród nich i konformiści i oszuści i najzwyklejsi kretyni; wszystkich autor opisuje „według zasług”, z sarkazmem, prześmiewczo, jednak i z dużą dozą wyrozumiałości.

Ta niewielka rozmiarami książka i wzrusza i rozbawia. I ma się żal do autora, że już się skończyła, bo czyta się ją z ogromną przyjemnością. Kiedy w naszej rzeczywistości lecą w naszą stronę słowa o podziałach, gorszym sorcie itp., itd. ta książka jest odtrutką, jest balsamem na duszę. Koniecznie do niej zajrzyjcie.

Polecam.

MaGa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz