Skromny, ale i urokliwy filmik tym razem z Bułgarii. Po wypadku samochodowym w którym giną jego rodzice, Aleksander młody imigrant z Bułgarii znajduje się w niemieckim szpitalu z objawami amnezji. Do pogrążonego w apatii chłopaka przyjeżdża z rodzinnego kraju jego dziadek, który postanawia przywrócić chłopakowi wspomnienia "na swój sposób". Namawia wiec go do wyjścia ze szpitala i zabiera go w podróż tandemem do Bułgarii (zahaczając jeszcze o ośrodek dla uchodźców we Włoszech, przez który przeszedł Alex wraz z rodzicami).Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Świat jest wielki a zbawienie czai sie za rogiem, czyli tandemem do domu
Skromny, ale i urokliwy filmik tym razem z Bułgarii. Po wypadku samochodowym w którym giną jego rodzice, Aleksander młody imigrant z Bułgarii znajduje się w niemieckim szpitalu z objawami amnezji. Do pogrążonego w apatii chłopaka przyjeżdża z rodzinnego kraju jego dziadek, który postanawia przywrócić chłopakowi wspomnienia "na swój sposób". Namawia wiec go do wyjścia ze szpitala i zabiera go w podróż tandemem do Bułgarii (zahaczając jeszcze o ośrodek dla uchodźców we Włoszech, przez który przeszedł Alex wraz z rodzicami).niedziela, 30 stycznia 2011
Zakazane imperium, czyli gdzie się podziali dobrzy bohaterowie?
Tym razem postanowiłem zrobić malutki wyjątek i napisać parę słów o czymś co przecież znam dopiero częściowo (dopiero 3 odcinki), ale przy oglądaniu tego serialu uruchomiło mi się kilka refleksji. Zakazane Imperium to nowy serial stacji HBO - podobno jedna z najdroższych produkcji telewizyjnych. Żeby jeszcze bardziej podkręcić ciekawość publiki do reżyserii pierwszego odcinka ściągnięto Martina Scorsese. Akcja toczy się w czasach prohibicji w Atlantic City (ale pojawiają się też postacie z Chicago np. Al Capone). Głównego bohatera gra Steve Buscemi (naprawdę pasuje do tej roli) - to polityk i skarbnik miasta, a jednocześnie gangster, który wraz ze swoim bratem (szefem policji) trzęsie miastem ściąga łapówki i mnoży swój majątek na sprzedaży nielegalnego alkoholu. Mafia - porachunki, interesy, przemoc i polityka, no i wielkie pieniądze a do tego sobota, 29 stycznia 2011
Infiltracja, czyli ciężka jest dola policjanta
Tym razem coś z kategorii popularne. To już chyba trzecie moje spotkanie z tym filmem i za każdym razem wracam do niego z przyjemnością. Może dzięki obsadzie? Demoniczny (i w każdym filmie bardziej obleśny Nicholson), naprawdę nieźli Matt Damon i Leonardo DiCaprio. No i pomysł - choć wtórny (a ja niestety nie widziałem oryginału czyli Infernal Affairs więc nie mogę go porównać) to podany ciekawie i za pierwszym razem do końca nie możemy rozstrzygnąć kto w tej rozgrywce wyjdzie zwycięsko. Akcja filmu rozgrywa się w południowym Bostonie, gdzie policja stanowa toczy zażartą walkę z przestępczością zorganizowaną. Młody tajny agent policji, Billy Costigan (Leonardo DiCaprio), otrzymuje od przełożonych rozkaz przeniknięcia do struktur mafijnych, którymi rządzi Frank Costello (Jack Nicholson). piątek, 28 stycznia 2011
Jack, jakiego nie znacie, czyli kino zaangażowane
Nie od dziś wiadomo, że film - obojętnie kinowy czy telewizyjny jest świetnym narzędziem by wpływać na nasze opinie, przekonania i poglądy. Mamy jakąś kontrowersyjną sprawę lub postać? Chcemy coś pokazać w złym lub dobrym świetle? Dobry scenariusz, sprawny reżyser (w tym przypadku Barry Levison), dobrzy aktorzy i mamy nie tylko materiał na debatę publiczną, ale poprzez wymowę filmu od razu stawiamy sprawę trochę w innym świetle. Świetnym dowodem na to jest ta produkcja HBO. Jack, jakiego nie znacie to biografia kontrowersyjnego amerykańskiego lekarza, dr Jacka Kevorkiana, który od lat 80-tych publicznie opowiadał się za prawem do śmierci dla nieuleczalnych pacjentów, będąc osobiście odpowiedzialnym za ponad 130 tzw. samobójstw wspomaganych oraz jak pokazuje film przynajmniej jedną śmierć wykonaną własnymi rękoma. Obraz świetnie zrobiony i wstrząsający. Nie mogę przestać o nim myśleć. czwartek, 27 stycznia 2011
Droga do domu, czyli nie tylko superprodukcje
Kino z Chin jest znane u nas głównie dzięki superprodukcjom typu "Dom latających sztyletów" "Superhero" i tym podobnych. Ten sam reżyser który robił takie dzieła czyli Yimou Zhang stworzył jednak coś krańcowo różnego - kameralny i bardzo prosty film - Droga do domu. Oto chiński biznesmen Luo Yusheng wraca do rodzinnej wioski na pogrzeb ojca, który był nauczycielem. Jego matka prosi, by zgodnie ze starą tradycją trumnę przeniesiono na ramionach z odległego miasta przez góry do wioski (tak aby nigdy nie zapomniał drogi do domu). I oto syn przyzwyczajony do tego by wszystko załatwiać szybko i bez wysiłku staje przed nie lada wyzwaniem - w wiosce nie ma już zbyt wielu młodych by wykonać takie zadanie. Siedzi wraz z matką i wspomina ojca i historię ich miłości. środa, 26 stycznia 2011
Czas cyganów, czyli bynajmniej nie etnograficznie
Po raz kolejny odkrywanie na nowo różnych filmów dzięki kanałowi Cinemax - tym razem jeden z pierwszych filmów Emira Kusturicy. Film przedziwny - z jednej strony po prostu historia chłopaka Perhana, pochodzącego z małej wioski jugosłowiańskich Cyganów (bieda, specyficzne zasady życia społeczności klanowej, sprzedaż dzieciaków, zorganizowane żebractwo), z drugiej strony wypełniona magicznymi, odrealnionymi scenami (podtytuł filmu to"Powieszony dom" który pojawia się na ekranie dwa razy) opowieść o dojrzewaniu i o drodze do szczęścia. wtorek, 25 stycznia 2011
Templariusze. Miłość i krew, czyli o kasie i o złości
Czemu będzie o kasie? Bo to podobno najdroższa filmowa produkcja w historii europejskiej kinematografii. A czemu o złości? Bo to co wyprawia polski dystrybutor tego filmu zakrawa na jakąś kpinę. Ale od początku - Szwedzi (w koprodukcji) nakręcili dwa filmy (po 2 godziny każdy) - historia życia Arna Magussona, syna skandynawskiego szlachcica. Gdy jako dziecko ulega poważnemu wypadkowi, rodzice obiecują oddać go do klasztoru jeśli tylko wyzdrowieje. Arn rzeczywiście wraca do zdrowia, zostaje wysłany do zakonników, ale uczy się nie tylko modlitw ale też władania mieczem. Po opuszczeniu zakonu Arn zakochuje się w pięknej Cecylii, niestety z powodu zazdrości jej siostry nigdy nie dochodzi do ślubu - oskarżeni o grzeszność młodzi zostają rozdzieleni. Szlachcic zostaje wysłany do Ziemi Świętej (by odbyć pokutę) jako jeden z templariuszy, a jego ukochana wysłana do klasztoru. poniedziałek, 24 stycznia 2011
Krzysztof Daukszewicz - Tutka, czyli i śmiesznie i refleksyjnie
Będzie nie tylko o tej płycie - choć sam temat jest ciekawy - ale ogólnie kilka refleksji po koncercie. Spodziewałem się, że będzie raczej nostalgicznie i taka była pierwsza część w wykonaniu Antoniego Murackiego z zespołem - gospodarza "Salonu z Kulturą" (bo impreza ma być cykliczna). A potem nadszedł czas na gościa czyli właśnie Krzysztofa Daukszewicza. Piosenek niewiele - może z 8 łącznie z bisami - za to mnóstwo gawędy i dowcipów. Dawno nie płakałem ze śmiechu :) Polityki w sumie nawet niedużo i komentarze raczej rozłożone po równo po różnych opcjach (głupota jest wszędzie), więcej dygresji o charakterze "obyczajowym" - widać, że artysta troszkę wyczuł taki klimat i poszedł akurat w tę stronę. A płyta?
niedziela, 23 stycznia 2011
Reykjavik-Rotterdam, czyli jak się żyje w Islandii
Kiedy tylko jest okazja zawsze z dużym zainteresowaniem sięgam po kino z krajów, które są dla nas trochę "inne". Niby nie jest to przecież obraz w 100% prawdziwego życia to zawsze można trochę poczuć specyfikę danego kraju, ich problemy, sposób opowiadania o sobie. Więc gdy pojawiła się okazja spróbowania kina islandzkiego (ręka do góry kto oglądał?) to przecież nie mogłem przepuścić takiej okazji. Film rozpoczyna się troszkę jak dramat społeczny - ot historia faceta, któremu niewiele w życiu wychodzi, utrzymuje rodzinę z posady ochroniarza, mieszkanie wyposaża używanymi rzeczami od znajomych i marzy o lepszym życiu. I postanawia spróbować przemytu (jak dowiadujemy się z filmu alkohol jest tak drogi na wyspie, że jego przemyt to prawdziwe Eldorado).... piątek, 21 stycznia 2011
Gran Torino, czyli w mocny sposób o prostych uczuciach
Widziałem to kilka tygodni temu, ale postanowiłem zrobić wyjątek od reguły i napisać kilka zdań, bo film wart tego, a wrażenia w miarę świeże. Walt Kowalski, weteran wojny w Korei o stalowej woli, żyjący w świecie, który nieustannie ulega zmianom, zostaje zmuszony przez sąsiadów-imigrantów, do trudnej konfrontacji z własnymi zadawnionymi uprzedzeniami. Nasz bohater kiedy umiera mu żona, czuje się coraz bardziej osamotniony, ale nie ma też ochoty na żadne rewolucje w swoim życiu (wszyscy biali wyprowadzili się z dzielnicy), nie ma zamiaru prosić o pomoc. Walta denerwują zmiany, drażnią sąsiedzi (emigranci z południowo-wschodniej Azji - Hmongowie) i ich zwyczaje, ale również ważne dla niego są pewne zasady - dlatego też nie zamierza siedzieć spokojnie gdy coś złego dzieje się w jego otoczeniu. I o tym jest właśnie ten film - o mocnym, trochę zgorzkniałym facecie, czwartek, 20 stycznia 2011
www.1939.com.pl, czyli marzenia patrioty
"Jak wyglądałaby kampania wrześniowa 1939 roku, gdyby doborowy batalion NATO, uzbrojony w najnowocześniejszy sprzęt XXI wieku, włączył się w działanie polskiej armii, toczącej nierówny bój z hitlerowską nawałnicą? Czy odwrócenie przebiegu pierwszej wrześniowej batalii, bitwy pod Mokrą, miałoby decydujący wpływ na losy II Wojny Światowej? To historiozoficzne pytanie postawił sobie Marcin Ciszewski w swojej powieści www.1939.com.pl"
Powieść ta opowiada o losach cynicznego podpułkownika Jerzego Grobickiego, dowódcy Pierwszego Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego, mającego do dyspozycji najnowocześniejszy sprzęt i pluton amerykańskich Marines, posiadających tajną technologię. Właśnie przez nią, zamiast w Afganistanie 2007 roku, lądują pod wsią Mokra w 1939 roku i już po chwili mają do czynienia z Niemcami. W ingerowaniu w historię naszego bohatera wspomagają barwni oficerowie i żołnierze, a także piękna pani kapitan Nancy Sanchez z US Army.
środa, 19 stycznia 2011
Social Network, czyli o potrzebie relacji społecznych
Oto największy zwycięzca Złotych Globów w tym roku... I dla mnie zaskoczenie, bo film mnie wcale nie powalił. Solidny scenariusz, ale przecież była wcześniej książka, nieźle opowiedziana historia, świetna rola Jesse Eisnenberga (w roli przyszłego miliardera Marka Zukerberga) i tyle. Reszta aktorów to po prostu młodzi ludzie, którzy grają siebie (bawiących się studenciaków), muzyki prawie w filmie nie dostrzegłem, a już na pewno nie zwróciła mojej większej uwagi.
Film opowiada o powstaniu portalu Facebook, a tak naprawdę skupia się głównie na postaci jego twórcy (świetnie zagrana rola z prawie niezmiennym wyrazem twarzy, Mark naprawdę jest tu bardzo ciekawą postacią - genialny, a jednocześnie aspołeczny typ). Od pierwszych pomysłów robionych w sieci dla zabawy (porównywanie studentek), poprzez stworzenie strony społecznościowej dla jednej uczelni, aż do przedsięwzięcia ogólnoświatowego - i to w tak krótkim czasie? Robi to wrażenie- ale w końcu to biografia najmłodszego miliardera na świecie. Ale
Funny Games, czyli przemoc w białych rękawiczkach
Ten film wali po głowie obrazem przemocy tak bezmyślnej i bez konsekwencji, że odradzam go wszystkim przyzwyczajonym do szczęśliwych zakończeń. Ktoś spyta - po co wiec go oglądać? Cóż - kino opowiada nie tylko dobre historie, kino ma także pobudzać do myślenia. A ten film mimo, że jest ociekający okrucieństwem opowiada o czymś ważnym - o tym co może się zadziać z umysłami młodych ludzi wychowanych bez zasad, norm, a cały obraz świata budujących na tym co zobaczą w mediach.
W skrócie - bogate małżeństwo Anna i Georg jadą z synkiem na weekend do domu nad jeziorem, tu poprzez sąsiadów poznają dwóch młodzieńców: Petera i Paula. Pojawiają się oni następnie w domu małżeństwa pod błahym pretekstem rozpoczynając pewną prowokacyjną i pozbawioną znanych nam zasad grę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
