Drugie spotkanie na żywo z zespołem Hańba! tym razem jednak w zupełnie innym klimacie, bo współpraca z Hiobem Dylanem sprawiła, że ich wspólna trasa nie odbiera im energii, na pewno jednak trochę zmienia nastrój i muzykę.
Zamiast jednego koncertu mamy więc aż 3 odsłony: najpierw Hiob Dylan ze swoim repertuarem, potem Hańba! z tym do czego nas już przyzwyczaiła, a na końcu grają razem numery ze wspólnej płyty. Folkowa melodia i punkowska energia w połączeniu z country i folkowymi, prostymi numerami opartymi na banjo? Okazuje się że to wcale nie tak niemożliwe jak by się mogło wydawać. Co prawda wspólny repertuar to głównie zasługa gościa, który jest znany z tego że występuje w głowie wilka, mam wrażenie że chłopaki jednak fajnie poczuli się w tej trochę innej odsłonie muzycznej i dołożyli do tego trochę swojej wściekłości.
I wiecie co? Aż trudno mi powiedzieć która z tych 3 części koncertu była najlepsza.
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą country. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą country. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 kwietnia 2026
Hańba! Hioba Dylana w Hydrozagadce, czyli za kim idziesz ziom?
wtorek, 3 września 2024
Hiraeth - James Harries, czyli a może tak kameralny koncert
Poniedziałek z dawką muzyki. Dziś spokojnie, trochę nostalgicznie, ale nie bez przyczyny. Artysta o którym dziś, wpada niedługo do Polski na trasę koncertową i może kogoś namówię żeby zajrzeć na jego występy?
Za trasą Jamesa Harriesa stoi Borówka Music, więc na pewno nie będzie banalnie - to ci zakręceni ludzie, którzy potrafią zorganizować koncerty w prywatnych domach albo w jeden dzień zapewnić ci kilka występów :) Dla nich nie ma nic niemożliwego. Więcej detali - kliknij tu.
James Harries dobrze wpisuje się w to co zwykle dzieje się na ich trasach - wybierają artystów, którzy nie boją się stanąć przed publiką z gitarą i mikrofonem, bez tysięcy nowinek, ulepszaczy, zaplecza itp. To songwriterzy, którzy chcą dzielić się muzyką, swoją wrażliwością, niezależnie od barier językowych - bywa kameralnie, nostalgicznie, ale bywa też radośnie i na pełnej petardzie.
Za trasą Jamesa Harriesa stoi Borówka Music, więc na pewno nie będzie banalnie - to ci zakręceni ludzie, którzy potrafią zorganizować koncerty w prywatnych domach albo w jeden dzień zapewnić ci kilka występów :) Dla nich nie ma nic niemożliwego. Więcej detali - kliknij tu.
James Harries dobrze wpisuje się w to co zwykle dzieje się na ich trasach - wybierają artystów, którzy nie boją się stanąć przed publiką z gitarą i mikrofonem, bez tysięcy nowinek, ulepszaczy, zaplecza itp. To songwriterzy, którzy chcą dzielić się muzyką, swoją wrażliwością, niezależnie od barier językowych - bywa kameralnie, nostalgicznie, ale bywa też radośnie i na pełnej petardzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

