Żona już od kilku tygodni męczyła mnie o wyjście na tą wystawę, stwierdziłem więc że nie ma co czekać do ostatniej chwili. Co prawda Jarocin z tych najlepszych czasów nie był miejscem dla nas, bo byliśmy zbyt małoletni, ale na pewno stanowi część jakiejś legendy buntu w muzyce, jaki zrodził się w Polsce w latach 80.
Tyle kapel, tyle nagrań, które przetrwały w pamięci do dziś, które wciąż są dla nas ważne, kultowych koncertów, choć jakościowo to są one do d... W tym jednak są autentyczne emocje, pragnienie wolności. Dziś, gdy wszystko wolno, może namiastką tego jest Woodstock, ale wtedy Jarocin był czymś więcej, bo tak naprawdę rzeczywistość wokół, co by nie mówić o obecnym rządzie, dużo straszniejsza.
I oto Muzeum Rocka udostępnia część swoich zbiorów, by umożliwić powrót w to miejsce, tym którzy jeździli wtedy na festiwal i by mogli dotknąć choćby fragmentu tego fenomenu ci co tam nie byli. Bo nie oszukujmy się - wskrzeszony festiwal to już nie to samo (żona jeździła, ale porównania też nie ma).
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
poniedziałek, 16 sierpnia 2021
Jarocin, Stacja wolność, czyli foty, muzyka i czegoś brakuje
czwartek, 29 lipca 2021
Dwaj artyści na literkę B, czyli na Pragie
Jak siedzisz w mieście w te upały, a na kino nie masz ochoty (a w knajpach ile można siedzieć), pozostają parki, może miejsce nad wodą. Ale czemu nie galerie? Centrum Praskie Koneser daje fajną możliwość, bo to nie jedna galeria, ale kilka miejsc wystawowych, czasem sztuka, która wkracza w przestrzeń publiczną, sporo fajnych knajpek, koncerty, spektakle... Nas przyciągnęły tam dwie głośne wystawy - Banksy'ego oraz Beksińskiego. Obu panów nie trzeba przedstawiać, więc dziś mało pisania, a więcej fotek. Ot, taka impresja i ogólne wrażenia.
czwartek, 28 września 2017
Fotografie, które nie zmieniły świata (Krzysztof Miller), czyli nie przegapcie
poniedziałek, 13 marca 2017
Osobliwy świat Hieronymusa Boscha, czyli wirtualne wędrowanie po świecie

Po raz kolejny dziś miałem okazję oglądać projekt Exhibition on screen, czyli wystawę malarstwa na dużym ekranie. W Multikinie powiedziałbym, że nawet na bardzo dużym. Ale to właśnie jest cudowne, bo to przecież nie tylko film dokumentalny, przybliżenie twórczości danego malarza, ale to co kocham najbardziej: oglądanie jego dzieł na bardzo dużym zbliżeniu. Właśnie te detale, omawiane przez specjalistów, historyków sztuki, kuratorów wystaw, podobają mi się w tym projekcie najbardziej.
W tym sezonie chyba jeszcze 3 premierowe filmy w Multikinie, a dla chętnych pewnie można upolować nawet starsze tytuły na powtórkach. Szczegóły, obejmujące cały cykl tu.
Dziś jeden z malarzy, którzy fascynują mnie od dawna: Hieronymus Bosch.
Wiem, wiem, powiecie, że to i tak nie to samo co pojechać i zobaczyć obraz na żywo. Ale powiedzcie sami - czy przy tych najsłynniejszych można zatrzymać się na dłużej, nie będąc zadeptanym przez tłum innych odwiedzających? No i trzeba jeździć po całym świecie, żeby zobaczyć to co Was interesuje. A tu wszystko macie w jednym miejscu. Prawie wszystkie obrazy zebrano bowiem w Het Noordbrabants Museum w ’s-Hertogenbosch, czyli rodzinnym miasteczku malarza, by uczcić jego 500 rocznicę jego śmierci. A tych których nie udało się ściągnąć na wystawę specjalną, ekipa filmowa i tak nie pominęła, czyli np. pojechali do Hiszpanii, by pokazać Ogród Rozkoszy.
czwartek, 11 lutego 2016
Van Gogh Alive, czyli ostatnia okazja
Warto, bo to Van Gogh i świetna prezentacja jego twórczości. Warto, bo w takich warunkach jeszcze tych obrazów nie widzieliście. I wybierzcie się czym prędzej, bo ku mojemu zdziwieniu i sporych cen biletów - wciąż jest sporo ludzi chętnych... A trudno komfortowo oglądać coś dłużej, gdy nie ma gdzie usiąść.



