Gdy sięgniesz po pierwszy tom jakiegoś cyklu i nie ma wielkiej wtopy, często te kontynuacje mocno kuszą, tylko jak tu znaleźć czas na wszystko gdy tyle tytułów się ukazuje - w skali roku to chyba już ponad 500 kryminałów i thrillerów, a przecież nie czyta się jedynie tego gatunku i nie same nowości. Robię więc listy, na Legimi jak coś wypatrzę też dorzucam sobie do biblioteki a potem czekam na impuls że akurat to... Może powinienem ustawić jakiś system losowań jak w lotto?
Generalnie tak jak kiedyś powieści Horsta mnie zachwycały, to jakoś nie bardzo mogę się przekonać do nowego cyklu pisanego w duecie. Niby schemat podobny, tylko zamiast córki gliniarza która jest dziennikarką, mamy kobietę wykonującą ten zawód, którą łączy trochę inna więź - kiedyś gdy Emma Ramm była jeszcze dzieckiem, Alexander Blix na interwencji uratował jej życie, zabijając ojca, który chciał podciąć jej i mamie gardła. O ile więc w tamtej serii komisarz William Wisting raczej nie gadał o prowadzonych sprawach, to tu dość często zdarza się że między tą parą dochodzi do jakiejś wymiany informacji. Blix po prostu troszczy się o dziewczynę, traktuję jako drugą córkę, pomaga, a czasem również dając jej pierwszeństwo w dostępie do informacji, może też lepiej kontrolować pojawiające się w przestrzeni publicznej treści.
Tym razem będzie szczególnie to ważne, bo wszystko wskazuje na zamach terrorystyczny - w Sylwestra gdzie ludzie tłumnie wychodzą na ulicę, w centrum Oslo ktoś wrzucił do kosza na śmieci bombę. A Emma jak to jej szczęście albo pech wciąż skazują ją na obecność w centrum wydarzeń, była akurat świadkiem.
Rozwiązanie zagadki może mocno zaskoczyć, ale prawdę mówiąc wydawało mi się tym razem dość mocno naciągane. Śledztwa prowadzone przez dziennikarkę i policjanta niby prowadzone niezależnie i trochę nawet pod prąd oczekiwań ich przełożonych, doprowadzą ich w podobne miejsce. Tylko tu liczyć się będzie również czas, bo przecież wszyscy boją się kolejnego zamachu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz