środa, 26 sierpnia 2026

Milczenie - Marek Stelar, czyli to były takie dziwne czasy...

Znowu trochę pokićkałem w ramach serii, czyli po drugim tomie, zamiast sięgnąć po pierwszy, poleciałem z trzecim :( I niby każdy to oddzielna sprawa, a jednak zawsze możliwość przyglądania się życiu prywatnemu bohatera jest jakimś ważnym dodatkiem, bo to wszystko ma wpływ na jego pracę. Zwłaszcza że Aspirant Przeworski, zesłany w tomie drugim na peryferia, teraz wraca do Szczecina po awansie, za to z porozwalanym życiem uczuciowym. 

Stelar umiejętnie wykorzystuje wątki historyczne, dobrze wydaje się znać region i dlatego też mam wrażenie tak dobrze się to czyta. Nie są to jakieś oczywiste historie, ale zawsze dorzuca trochę mniej znanych ciekawostek (np. teraz o akcji Bricha, czyli przerzucaniu Żydów już po zakończeniu wojny przez granicę zachodnią), zgrabnie też splata nitki pomiędzy współczesnością a przeszłością. 



Po tylu latach wydaje się, że to już tak dawne dzieje, że nikogo nie powinny tamte wydarzenia interesować, zawsze jednak może pojawić się ktoś, komu wydaje się ważne odkrycie prawdy, szukanie zemsty, sprawiedliwości... A do tego jak dołożymy jakieś pragnienia i emocje, które mogą pojawiać się gdy w tle pojawi się choćby plotka o bogactwie, skarbie. Albo gdy skrywana tajemnica może rzucić złe światło na potomków i ich kariery. 

Niby znamy tego typu wątki, może nie zaskakują, u Stelara jakoś ładnie mi się to wszystko skleja, historie sprzed lat nie są jedynie pretekstem do odkrycia rozwiązania, ale stanowią niezależną i równie ważną opowieść. Morderstwo  Helene von Zussow, niemieckiej właścicielki firmy deweloperskiej doprowadzi Przeworskiego do Nowego Warpna, ale tych którzy mogą pomóc mu w odkryciu tego co miała wspólnego z tymi terenami, żyje już bardzo niewielu. Znowu czeka go śledztwo na równi kryminalne co i historyczne. 

Może i kryminał nie rzucający na kolana, na pewno jednak daję plusa za wątki historyczne.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz