Ciekaw byłem czy Jakub Rutka będzie kontynuował cykl kryminalny z przygodami podcastera z Ostrołęki, ale funduje nam tym razem trochę coś innego. Jego najnowsza powieść również czerpie trochę z miejskich legend, pewnych wydarzeń które potem obrastają jakąś tajemnicą i grozą, trudno jednak w tym przypadku mówić o jakimś śledztwie. To raczej próba odpowiedzi na pytanie "co mogło się wydarzyć", zadawane jednak przez osobę która nigdy nie zajmowała się żadnymi dochodzeniami. To młoda psycholożka, która nie jest w stanie uwierzyć, że jeden z wychowanków sierocińca gdzie pracowała mógł zamordować swoją młodszą siostrę.
Niby nie ma wielkiej brutalności i dosłowności, mimo wszystko to czego się domyślamy po drodze może sprawić że ciarki przebiegną po plecach. Zawsze gdy zło dotyka niewinne dzieciaki, coś nam to robi dużo głębiej i dotkliwiej niż w przypadku dorosłych.
Gdy w dodatku to zło ma źródło właśnie w dorosłych, którzy mieli te dzieci chronić, emocje w nas już prawie wchodzą w stan wrzenia. I tak też będzie tutaj. Jakieś plotki, próby wyciągania z dzieciaków zasłyszanych historii, a potem grzebanie, drążenie mimo że jakoś różne osoby nabierają wody w usta.
Mroczne i niepokojące, choć mam wrażenie że chyba trochę zabrakło domknięcia wszystkich wątków i podrzucenia odpowiedzi. Dla niektórych może to dobrze, ja jednak czasem wolę w gatunkowej prozie jednak finał, który nie pozostaje otwarty, bo nie wiem po co tak robić - no chyba że w celu kontynuacji, ale za tym nie przepadam.
Kanał Mistery TV który przez lata Rutka budował pewnie dostarczył mu sporo takich materiałów, możemy więc pewnie spodziewać się kolejnych powieści. W tym przypadku jest całkiem nieźle, choć schemat złych sióstr zakonnych już trochę został wyeksploatowany.
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz