środa, 19 sierpnia 2026

Ofiara - Anna Potyra, czyli niby żona była, ale dla córki jestem gotów na wszystko

Znowu wchodzę trochę jakby w środek jakiegoś cyklu, bo Ofiara to już drugi tom z Tomaszem Branickim, byłym komandosem i detektywem. Na szczęście można czytać spokojnie niezależnie. I choć zaskoczeń wielkich nie ma, to jako rozrywka sprawdza się całkiem nieźle. Trochę elementów bardziej sensacyjnych (wiadomo były komandos ma kolegów, którzy zawsze chętnie pomogą), zagadka prowadząca w przeszłość...
 
A wszystko zaczyna się porwania dla okupu córki Ewy Karpińskiej. Jej ojciec który miał zgromadzić pieniądze, bogaty biznesmen wylądował po zawale w szpitalu i to ona będzie musiała zająć się kontaktem z porywaczami. Na szczęście ma wsparcie w byłym mężu, który przejmie całą sprawę. Gdy bowiem wszystko się posypie, jedynym sposobem na odszukanie porwanej, będzie próba odpowiedzi na pytanie: kto im to zlecił, czyli kto aż tak wielkie miał żale do milionera...

Czy chodzi o kasę, czy jednak o zemstę? 

Niezłe tempo akcji, niepokój o dziewczynę, który cały czas nam towarzyszy, no i ta determinacja, która rodziców popycha do nawet bardzo ryzykownych działań. Trupy? Sami byli sobie winni. Bo przecież liczy się cel: uratowanie dziecka. 

Para ma za sobą burzliwą przeszłość i tu pewnie pierwszy tom mógłby trochę nam pomóc w zrozumieniu tej relacji, bo chemię wciąż się czuje, ale najwyraźniej przebywanie zbyt blisko Branickiego, niesie ze sobą spore koszty psychiczne i fizyczne. 

Nieźle pomyślane i poprowadzone, a sięgnięcie do lat 80 i działań wydziału bezpieczeństwa wobec opozycji, nawet jeżeli chodziło o dzieciaki z liceum, wypadło naprawę realistycznie i całkiem interesująco. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz