czwartek, 18 czerwca 2026

Włoskie śledztwo - Wojciech Nerkowski, czyli polski James Bond na emigracji

Kolejna gościnna notka - a ja pewnie się dopiszę za jakiś czas.

***
Jak często myślisz o Cesarstwie Rzymskim? Ja od kilku dni dość często, a to za sprawą najnowszej powieści Wojciecha Nerkowskiego „Włoskie śledztwo”.

Borys Nowak, młody agent ABW, którego znamy już z kart powieści „Przerwana gra” w wyniku serii niefortunnych zdarzeń zostaje zawieszony w pełnieniu obowiązków. Początkowo jest mocno przytłoczony nadmiarem wolnego czasu, ale wszystko zmienia się, kiedy przez przypadek dowiaduje się o zaginięciu Alicji – polskiej archeolog, która pracowała u stóp Wezuwiusza. Po rozmowie z rodzicami dziewczyny postanawia ramię w ramię z jej mężem rozwiązać zagadkę jej zniknięcia. Czy Alicja zaginęła bez śladu przez przedmiot, który znalazła? Czy miała jakieś tajemnice? Tego wszystkiego dowiecie się sięgając po „Włoskie śledztwo”.



Wojciech Nerkowski po raz kolejny porywa nas w podróż, która wciąga od pierwszych stron. Nietuzinkowi bohaterowie, piękne widoki, pyszne jedzenie, ekskluzywne wille i jachty, a to wszystko w przepięknych zakątkach słonecznej Italii. Zdradzę tajemnicę, że przystojnych Włochów też nie brakuje 😊 Wojciech Nerkowski jak zawsze mistrzowsko zaplata losy bohaterów, tym razem łącząc wydarzenia współczesne z tymi z 79 roku p.n.e. Czytelnik myśli, że już wszystko wie i rozwiązał zagadkę, a wtedy nadchodzi kolejny rozdział, w którym Wojtek obraca akcję o 180 stopni i już wiemy, że nic nie wiemy.

Zdecydowanie polecam tę pozycję nie tylko sympatykom Włoch, ale wszystkim, którzy lubią wartką akcję, przemyślaną kreację bohaterów oraz klimat teorii spiskowych. 

Marta 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz