Korzystając z okazji, że legalnie i za darmo możemy na stronach telewizji ARTE obejrzeć "Dziewczynkę, która płakała perłami" (kliknij tu) postanowiłem choć kilka zdań poświęcić filmowi, których w tegorocznych Oscarach okazał się zaskakującym polskim akcentem.
Za tą produkcją stoi duet Chris Lavis i pochodzący z Polski Maciek Szczerbowski, facet który od lat pracuje w Kanadzie i to właśnie ten kraj zgłosił ten film do kategorii krótkometrażowa animacja. I choć trudno upierać się przy tym, by Polska była kolebką animacji lalkowych, to ci którzy pamiętają różne dawne produkcje, poczują pewnie znajome emocje. To nie dzieło komputera, ale wielu godzin pracy całej ekipy, łącznie z delikatnym manewrowaniem każdej lalki. Raptem 17 minut, więc nie mówcie więc że nie macie czasu - to lepsze niż niejeden serial na Netlfixie. Docenicie nie tylko samo wykonanie, poklatkową animację, ale i niebanalny scenariusz, który może stać się okazją do fajnej rozmowy w domu z młodszymi widzami. Widziałem już nawet w sieci scenariusze do pracy z klasą dla nauczyciela przy wykorzystaniu tego seansu (polecam bo jestem fanem takiej pracy z wykorzystaniem filmów, spektakli, książek).
Twórcy przenoszą nas do Montrealu przełomu XIX i XX wieku, czasów ogromnego rozwoju przemysłu, handlu, ale i dużego rozwarstwienia społecznego. Gdy jedni szybko się bogacili, inni mogli co najwyżej liczyć na to że dostaną kilka groszy za swoją pracę, co starczy im na skromne jedzenie. Ubranie, opłaty za mieszkania - o tym wielu mogło jedynie pomarzyć. Bohaterem opowieści jest właśnie chłopiec żyjący na ulicy, w biedzie, a pomieszkujący czasem w starej kamienicy, gdzie nikt nie zagląda. Przez ścianę podgląda życie rodziny wychowującej piękną dziewczynkę, którą pokochał całym sercem. Niestety jej życie również nie jest wypełnione szczęściem - surowa matka nie szczędzi jej awantur i razów, a co noc chłopiec obserwuje jak ona płacze. Jej łzy zamieniają się w perły, które chłopiec postanowi sprzedać, by choć na chwilę zmienić życie i swojej i tej którą pokochał i którą chce uszczęśliwić.
Pomiędzy chciwością a miłością, egoizmem a bezinteresownością, cierpieniem a nadzieją - w tej krótkiej historii nie zabraknie materiału do wzruszenia czy do refleksji. A piękno z jakim dopracowano to wizualnie naprawdę robi wrażenie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz