poniedziałek, 27 kwietnia 2026

All Your Fears, All Your Hopes - Maciej Tubis, czyli ukoić smutek, odzyskać harmonię...

Po informacji o śmierci Łukasza Litewki szukałem czegoś muzycznego co by mnie trochę wyciszyło i oto efekt tych poszukiwań: odkrycie polskiego artysty, który czaruje na fortepianie jak mało kto. Zerkam więc cały weekend na stream Łatwoganga i moje serce się raduje. Już nie smuci, bo mam wrażenie, że jak w niewielu sytuacjach zjednoczyliśmy się mocno. Wokół dobra. A mi dodatkowo trochę ten smutek łagodziła też muzyka... Bo świadomość istnienia czegoś pięknego co po nas zostaje, jakoś pozwala pogodzić się ze stratą. 


Maciej Tubis nagrywał już kompozycje Komedy, eksperymentował trochę z elektroniką, generalnie jednak to wciąż muzyka gdzieś z pogranicza muzyki którą uważamy za klasyczną, a nastrojowymi, refleksyjnymi, bardziej nowoczesnymi melodiami. Fortepian, syntezator, wystarczą by stworzyć całą muzyczną opowieść, w której można zanurzyć się na długie kwadranse. 
 
„All Your Fears, All Your Hopes” to osiem premierowych kompozycji, chwilami balansujących gdzieś na granicy jazzu, improwizacji, jednak wciąż tkwimy mocno w jakiejś pięknej melodii, wypełniającej spokojem, zachęcającej do uruchomienia wyobraźni, zanurzenia się w tych dźwiękach. 

Powracające motywy, wędrowanie wokół nich, przechodzenie od minimalizmu, do rozbudowanych fraz - piękne to jest po prostu i nie ma mowy by to się nudziło. 

Namawiam do sprawdzenia, do posłuchania większych fragmentów a potem sięgnięcia po krążki tego artysty. Wrzucam jeden numer z przygotowywanej płyty live, żebyście mogli też usłyszeć że na żywo to może być jeszcze bardziej emocjonalne. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz