Pokazywanie postów oznaczonych etykietą escape room. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą escape room. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Escape Tales: Rytuał Przebudzenia, czyli story book i masa zagadek

Jutro o tej porze będę już w Krakowie, znowu nie wiadomo czy będzie czas na pisanie notek (chyba że po nocy), kwiecień więc będzie na pisanie o wszystkich zaległościach, a uzbierało się ich całkiem sporo. Na razie nie ma żadnych planów kulturalnych na miasto Kraka, może choć te kilka dni wypełnionych pracą, nie sprawi że pojawią się nowe tematy na notki.
A dziś o grze. Ale dość wyjątkowej. Ostatnio modne są różnego rodzaju kooperacje, a tu jeszcze do tego dochodzi pomysł: gra ma być czymś w rodzaju zabawy w escape roomie. Pisałem już o karciankach, które sprawiły mi całkiem sporo frajdy, ale to zabawa na godzinkę, może ciut więcej. Rytuał przebudzenia to temat na długą posiadówkę, bo w czterech godzinach wyrobić się raczej trudno. I nie chodzi tylko o trudność zadań, na które trzeba poświęcić sporo czasu, ale i energia, nasza uważność w pewnym momencie trochę siada i tym samym również tempo gry.
Jeżeli chodzi o mechanikę, to gra nie odbiega bardzo od tego co już widzieliśmy w miniaturowych gierkach z serii escape room - zadania są na ponumerowanych kartach, tyle że tu nie wykonujesz ich w kolejności, ale prowadzi cię po kolejnych numerach księga mistrza gry.

sobota, 3 listopada 2018

Escape Room. Podróż w czasie, czyli niepozorne pudełko, ale ile zabawy

Zabawa z Escape Room'ami wciągnęła mnie tak bardzo, że gdy pojawiły się gry tematyczne nawiązujące do tej zabawy, nie mogłem ich przegapić. Trzeba do nich trochę czasu, więc na razie dopiero jedna za mną, a trzy wciąż przede mną, ale po pierwszej już wiem, że w przypadku gierek Fox Games to nie były zmarnowane pieniądze.
Raptem 40 zł i za to otrzymujemy niepozorne pudełeczko, w którym znajdziemy karty. Niby taka kieszonkowa wersja Escape Roomu nie da takich samych wrażeń jak prawdziwy pokój, gdy jednak już rozpoczniemy rozgrywkę i rozłożymy karty na stole, to wcale nie jest takie proste. Wyobrażałem sobie, że rozpatrujemy jedną kartę na raz, w "Podróży w czasie" tymczasem mamy do wyboru aż 4 równocześnie, a im więcej mamy ich za sobą, to tym więcej zbiera nam się też wskazówek i rzeczy, o których musimy pamiętać. Nie ma tak do końca linearności, ale niektóre karty mogą na nas wymuszać zrobienie czegoś wcześniej.