środa, 6 maja 2026

Rok zmian - Mieczysław Gorzka, czyli uważaj czego sobie życzysz

Mieczysław Gorzka pojawia się w krótkim okresie czasu na moim blogu już po raz trzeci, tym razem to efekt sprawdzania tytułów i autorów, którzy otrzymywali jakieś nagrody w ramach gatunku. Chyba jednak na razie zrobię sobie przerwę i nie będę szukał kolejnych pozycji. Niby doceniam fakt iż nie powtarza jakiegoś schematu, wciąż szuka nowych pomysłów fabularnych, jakoś jednak Rok zmian mi nie podszedł. Może dlatego że chyba mam przesyt do historii pełnych przemocy i jakichś chorych scen z zachowaniami psychopatów, zwłaszcza gdy autorzy z upodobaniem zapraszają nas do ich głów i każą się w tym brudzie taplać. 
 
Co prawda tu jest to tylko jeden z wątków, bo jest kilka równoległych, które się przeplatają i dwa pozostałe już dotyczą "normalnych" osób, przeżywających różne trudności i wrzuconych w sytuację zmuszającą ich do wybierania między dobrem a złem, mimo wszystko jednak to faceta mordującego kobiety zapamiętuje się szczególnie mocno. 

Czemu Rok zmian? Ano każdy z trzech bohaterów staje w obliczu jakichś radykalnych zmian. Prowadzący dochodzenie w sprawie morderstw na kobietach policjant już nie jest zupełnie sam w swoim życiu i ma o kogo walczyć. Zdolny architekt pod wpływem impulsu dokonuje dość odważnych decyzji, tym samym jednak uruchamiając lawinę, która go mocno przytłacza. I wreszcie mężczyzna, który przez lata starał się kompensować swoje żądze i chore myśli w zaciszu domowym, zaczyna coraz odważniej eksperymentować, nie przejmując się tym iż krzywdzi innych. 

Są trupy, jest śledztwo, ale ze względu na konstrukcję, na to w jakich sytuacjach znajdują się ci trzej panowie, nazwałbym tą powieść raczej thrillerem psychologicznym. Z gęstą atmosferą, powikłanym ale przez to chwilami też dość mało prawdopodobnymi połączeniami pomiędzy wątkami. 
 

Gorzka wydaje się sugerować: w obliczu kryzysu, jakiegoś wyzwania gdzie wydaje ci się nie masz wyjścia, zło czasem przychodzi łatwiej niż byś się mógł spodziewać. Możemy być siebie pewni jedynie o tyle o ile nas sprawdzono.

Niezłe, choć jak dla mnie ciut przekombinowane, no i niektóre fragmenty raczej odrzucające. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz