

Zastanawiam się od jakiego wieku można by to czytać. Może w zależności od dojrzałości i od preferencji czytelniczych, odnajdzie się w tym już 8 latek, ale chyba więcej frajdy będą miały dzieciaki ciut starsze. O przygodach marzy przecież każdy i niejeden z dorosłych też wspomina wszystkie dziecięce fantazje i zabawy, gdy pod wpływem lektur, chodziło się potem na poszukiwanie ciemnych piwnic, nawiedzonych domów i tym podobnych miejsc. I tu dzieje się podobnie, tylko jak to bywa w dzisiejszym świecie, bohaterowie mają do pomocy w rozwiązywaniu zagadek, całe dobrodziejstwo współczesnej technologii - komórki, internet, powiększanie zdjęć, czy poklatkowe oglądanie filmów.
"Zagadka dna morskiego" wciąga trójkę przyjaciół i ich psa w środowisko filmowe - właśnie na ich wyspie, w Zatoce Okrętów, kręcony jest film sensacyjny, a dzieciaki mogą nie tylko przyglądać się temu, ale nawet zagrać jako statyści. Wokół ekipy zaczną się jednak dziać dziwne rzeczy, Cecilia i jej przyjaciele wykorzystają więc możliwość poruszania się po pensjonacie, gdzie wszyscy filmowcy mieszkają, do tego by dowiedzieć się o nich trochę więcej. Wody zatoki, gdzie kręcony będzie finał filmu, odkryją przed nimi kolejne tajemnice. Nic tak nie rozbudza wyobraźni nastolatków jak skarby, nieprawdaż?
"Zagadka hien cmentarnych" jest ciut poważniejsza w swej treści - w końcu po prawie roku od śmierci mamy, Cecilia ma możliwość dowiedzieć się trochę więcej na temat tajemniczych okoliczności jej zniknięcia. A wszystko zaczyna się od tego iż nastolatki znajdują na starym cmentarzu świeżo rozkopane groby. W tle znowu skarby ukryte w przeszłości, a dzieciaki pod pretekstem opracowywania zadania na biologię, po raz kolejny bez wiedzy dorosłych wejdą w miejsca, w których raczej być ich nie powinno.
Oba tomiki to dla dorosłego taka lekturka do posiłku (przyznaję się bez bicia: zdarza mi się), a dla dzieciaków - pewnie na 1-2 dni. Szybka akcja, dużo dialogów, niewiele skomplikowanych fragmentów, rzecz idealna dla tych, którzy lubią właśnie takie lekkie przygodówki. W oczekiwaniu na kolejne tomy z komisarzem Williamem Wistingiem zabawnie jest zobaczyć jak Horst bawi się łącząc kryminalne zagadki z przemyśleniami wielkich filozofów (w tym przypadku byli to Arystoteles i Kierkegaard.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz