sobota, 12 lutego 2011

Jan Garbarek, The Hilliard Ensemble - Officium Novum, czyli dotknięcie sacrum

Ponieważ jutro czeka mnie pół dnia za kółkiem i pewnie nie będzie czasu na internet postanowiłem napisac jeszcze dziś o tym co mi teraz "w duszy gra". A to muzyka wyjątkowa - wyciszająca, ale też napełniająca niesamowitą energią. Trochę ciężko znaleźć słowa by ją opisać, ale spróbuję - choćby po to, że jeżeli ktoś jeszcze tego nie zna aby do posłuchania zachęcić. Sam pomysł jest niesamowity - połaczyć dźwięk saksofonu muzyka jazzowego z wielogłosową muzyką wokalną, którą znamy głównie z wykonań chórów cerkiewnych czy średniowiecznych. Saksofon dotąd kojarzył mi się tylko z muzyką jazzową albo z produkcjami Kenny G - na dłuższą metę było to dość monotonne i drażniące. A tu?

Droga do Santiago de Compostella, czyli wolne związki, stare problemy

Czasem nawet typowe lekkie kino, np. komedie romantyczne dają okazję do poczynienia jakichś ciekawych spostrzeżeń. I tym razem tak się stało - bo obraz na pewno nie zostaje w głowie na dłużej, ale pare refleksji jednak sie pojawia. Pomysł jest dość prosty - kilka par, które mają różne problemy (niektórzy tylko pary udają żeby zrealizować przy okazji jakieś swoje cele) decyduje się na dość oryginalną terapię. Oto pewien "guru" (choć religii tu nie zobaczymy ani krztyny) oferuje pomoc dla par w kryzysie - idzie z nimi (oczywiście wcześniej każe za to słono zapłacić) na piechotę przez tydzień w pielgrzymce do Santiago de Compostella.

piątek, 11 lutego 2011

Ajami, czyli smutny obraz Ziemi Obiecanej

Mocna rzecz! I nawet nie dlatego, że jest tu jakos dużo tej przemocy, ale dlatego, że wciąż ona wisi w powietrzu, jest tak podskórnie obecna w tym funkcjonowaniu obok siebie dwóch (a może nawet trzech bo i wśród arabów są zarówno chrześcijanie jak i muzułmanie) narodów. Tak jakby to tkwiło gdzieś we krwi tych ludzi, przekazywane z pokolenia na pokolenie niczym jakiś zaklęty krąg, z którego strasznie trudno się wyrwać. Obraz Ziemi Obiecanej brutalny i smutny zarazem, ziemi rozdartej konfliktem, podziałami - między religiami, między dzielnicami, między bogatymi i biednymi. Palestyńczyk Scandar Copti i żyd Yaron Shani nakręcili film trochę zbliżony do "Miasta Boga" - pełen ludzi, którzy próbują walczyć ze swoim losem wykorzystując każdą szansę, a i tak wszystkie drogi zmierzają do porażki, do przemocy i śmierci.

czwartek, 10 lutego 2011

Metropia, czyli cudownie smutna kreska

Tym razem parę słów o filmie, który mnie zachwycił swoją plastycznością - tak tak to dzieło animowane. I niby wiem, że w tej chwili ta robota już jest raczej dla informatyków niż dla plastyków - nie kreślisz kreski na papierze tylko jedziesz myszką po ekranie to jednak nadal jest we mnie olbrzymi szacunek dla ludzi, których spokojnie bym nazwał artystami. Bo taki film to: potęga wyobraźni, potem mrówcza praca i ogromna dbałość o szczegóły jakichś ludzi - komputer może pomóc, ale wszystkiego nie zrobi. A dbałość jest niesamowita - tak jak zachwycałem się "Katedrą" Bagińskiego (przecież króciutką) tak teraz efekt osiągnięty w filmie długometrażowym jest równie urzekający. Tło jest czasem specjalnie komiksowe, uproszczone ale sceny zbliżeń na postacie, na twarze (choć prawie bez mimiki ale zabieg odhumanizowania jest zamierzony), na ruch ręki, dym z papierosa sprawiają, że trudno oprzeć sie wrażeniu, że to jeszcze film animowany. Prawie magiczne.

środa, 9 lutego 2011

To nie jest kraj dla starych ludzi, czyli od thrillera aż po pytania egzystencjalne

Już jutro powtarza ten film tvn (szkoda bo potną go reklamami) więc postanowiłem go sobie odświeżyć - to jedna z rzeczy która zrobiła na mnie w ostatnich latach w kinie najwieksze wrażenie. Bracia Coen (Ethan  i Joel ), tym razem podają nam coś bardzo mrocznego (komedii raczej tu nie znajdziemy bo ten śmiech zamiera w gardle, no chyba, że ktoś jest kompletnie "znieczulony" na wszystko).
W skrócie: pewien myśliwy natrafia na jakimś pustkowiu niedaleko granicy z Meksykiem na kilka ciał, paczki z heroina oraz walizkę z kasą (2 000 000 dolarów). Postanawia pieniądze zabrać, a ponieważ nie jest głupcem i spodziewa się poszukiwań zaczyna zacierać za soba ślady. W pościg za nim ruszą przeróżne typki, z których najbardziej bezwzględnym będzie szalony płatny morderca (niesamowity Javier Bardem) - jego zadaniem jest nie tylko odebrać pieniądze, ale również "zlikwidować" wszystkich świadków (nie będę zdradzał jak to robi ale jest to naprawdę wstrząsające). I można by się spodziewać kolejnego thrillera

wtorek, 8 lutego 2011

Balkan Beat Box, czyli muzyka folkowa podana na sposób nowoczesny

Tym razem propozycja muzyczna - przede mną cały dzień z dzieckiem w szpitalu, więc może choć na chwilę nerwy ukoi jakaś dobra płyta (w mp3 wszystko niby trochę płaskie, ale lepsze to niż nic). Oto jedno z ostatnich odkryć muzycznych - mieszanka elektroniki, muzyki tanecznej z muzyką ludową z Bałkanów, Izraela, Bliskiego Wschodu - mieszanka wybuchowa bo trudno przy tym usiedzieć spokojnie - to buja, porywa i kręci :) Aż chciałoby się posłuchać tego na żywo bo czuć, że to żywioł, niesamowita energia (i podobno spektakl taneczny) i dla całego zespołu świetna zabawa mieszania kultur, gatunków (nawet coś z reggae się znajdzie), robienie z tego wybuchowej i tanecznej muzyki. Podobał sie Wam Bregovic? To jest dużo lepsze!

poniedziałek, 7 lutego 2011

Bez mojej zgody, czyli dziecko jako części zapasowe

Zadziwiające, że na tak trudny temat nakręcono tak zwyczajny, ciepły i powiedziałbym nawet familijny film. Bo temat jest super ciężki - zaplanowane poczęcie dziecka z takim zestawem genowym, aby stanowiła ratunek dla cięzko chorej siostry chorej na białaczkę. Annie nic więc nie dolega - ale żyje wciąż różnymi operacjami i zabiegami po to by przedłużyć życie starszej siostry Kate. Film rozpoczyna sie w momencie gdy 11-letnia dziewczynka idzie do adwokata po to w jej imieniu walczył przed sądem przeciw rodzicom - o usamodzielnienie medyczne, gdyz jak mówi chce normalnie żyć. Mamy więc nie tylko dylematy etyczno-moralne rodziców co do samej decyzji z przeszłości, ale i podzieloną rodzinę wobec tego co dzieje się dziś - czy zrozumieją argumenty Annie? Jakie wobec tego co się dzieje będą uczucia coraz słabszej Kate, która natychmiast potrzebuje przeszczepu nerki od siostry?

sobota, 5 lutego 2011

Ludzie Boga, czyli o sile wiary

Porwanie i zamordowanie francuskich mnichów z Tibhirine w 1996 było jednym z kulminacyjnych punktów fali przemocy i zbrodni, jaka przetoczyła się przez kraj w wyniku starć rządu z ekstremistycznymi grupami terrorystycznymi, dążącymi do jego obalenia. Zniknięcie mnichów miało znaczący, długofalowy wpływ na pozycję algierskiego rządu, społeczności religijne oraz międzynarodową opinię publiczną. Tożsamość morderców i okoliczności śmierci mnichów do dziś pozostają tajemnicą, choć ostatnio odkryte fakty wskazują na udział wojska w porwaniu zakonników.

Sierociniec, czyli za co lubimy thrillery?

Tym razem coś popularnego i mimo, że nie przepadam za tym gatunkiem postanowiłem obejrzeć i powspominac czasy gdy horrory i thrillery uwielbiałem (do dziś pamietam, jak sie bałem na "Zemście po latach" na którą chyba przemycił mnie do kina starszy brat). Potem jakoś i sam gatunek się zmieniał i ja zacząłem szukać w kinie czegoś innego. Sierociniec to trochę powrót do robienia filmów w starym stylu (mamy tajemnicę, parę scen by podskoczyć, atmosferę jak z Hitchcocka) - przypomina trochę "Inni" czy świetny "Szósty zmysł" jeżeli ktoś pamięta te filmy sprzed kilku lat. Oto po wielu latach do dworu, w którym niegdyś mieścił się sierociniec, wraca jego wychowanka Laura wraz z mężem i synkiem - chcą założyć tu rodzinny dom dziecka.

piątek, 4 lutego 2011

The King's speech (Jak zostać królem), czyli jak zaprzyjaźnić się z królem

Mamy kolejną nominację do Oscarów, The King's Speech. Po obejrzeniu filmu naszła mnie refleksja: to miła historia, lecz czy zasługuje na to wyróżnienie ? Myślę, że ten obraz należy oceniać daleko szerzej aniżeli zwykły film na sobotni wieczór. Twórcy przedstawiają historię jednego z braci rodziny królewskiej (Wielka Brytania) i jego walki ze słabością.
 Tłem całej opowieści są lata przełomowe w historii całego świata - II wojna światowa. Jednym z ważnych wątków jest rodzinna rywalizacja braci i ich różnice w oglądzie świata.

czwartek, 3 lutego 2011

Michnikowszczyzna - zapis choroby, czyli III Rzeczpospolita trochę w innym świetle

Ostatnio stwierdzam , że mniej czytam - może to przez to, że czytanie w taka pogodę na przystankach nie należy do przyjemnych :) I obiecuję sobie niech no tylko wiosna przyjdzie. A na razie kilka słów o rzeczy, która dość długo czekała na przeczytanie. Nie dlatego, że  jestem jakimś bezkrytycznym zwolennikiem Gazety i jej Naczelnego, ale dlatego, że ostatnio jetsem tak zmęczony polityką i całym tym naszym bagienkiem, że omijam z daleka wszystko co zachacza o ludzi zzangażowanych w bieżącą politykę lub publicystykę polityczną. I po książkę wydaną 5 lat temu sięgnąłem dopiero niedawno... Czy warto?

środa, 2 lutego 2011

Wojna Charliego Wilsona, czyli jak spieprzyliśmy ostatnią rozgrywkę

Średni film ale o jakich ciekawych sprawach opowiada! Charlie Wilson (zupełnie inna rola niż dotąd Toma Hanksa) to kongresmenem z Teksasu - postać autentyczna i prawdziwe są też jego zasługi w sprawach, które film opisuje. A w skrócie opowiada nam on o tym jak ten polityk o dość luźnym podejściu do moralności (myśli głównie o zabawie), zainteresował się inwazją Związku Radzieckiego na Afganistan i postanowił, że musi pomóc tym, którzy "jako jedyni strzelają do komunistów". Mamy więc początek lat 80-tych, ogromne siły rzucone przez Armię Czerwoną do Afganistanu, mizerne wsparcie CIA dla walki z najeźdźcą, wielki świat polityki i zbieg koliczności, który sprawił, że nasz bohater zainteresował się tą kwestią.

wtorek, 1 lutego 2011

Cud, czyli jak człowiek radziecki radził sobie z niezrozumiałym

Kiedy tylko przeczytałem krótki opis od razu postanowiłem, że muszę to obejrzeć. Historia wydaje się trochę fantastyczna, momentami humorystyczna ale im dłużej oglądamy tym więcej pojawia się w nas refleksji na temat tego jak różnie mogą ludzie reagować na to co niezrozumiałe.
Rok 1956. Prosta dziewczyna z fabryki w swoje urodziny postanawia zrobić imprezę dla znajomych. Ponieważ jej wymarzony mężczyzna sie nie pojawia dla zabawy zaczyna tańczyć z ikoną św. Mikołaja. I zastyga w miejscu z ikoną w rękach - po prostu kamienieje (na wiele miesięcy).