środa, 9 lutego 2011

To nie jest kraj dla starych ludzi, czyli od thrillera aż po pytania egzystencjalne

Już jutro powtarza ten film tvn (szkoda bo potną go reklamami) więc postanowiłem go sobie odświeżyć - to jedna z rzeczy która zrobiła na mnie w ostatnich latach w kinie najwieksze wrażenie. Bracia Coen (Ethan  i Joel ), tym razem podają nam coś bardzo mrocznego (komedii raczej tu nie znajdziemy bo ten śmiech zamiera w gardle, no chyba, że ktoś jest kompletnie "znieczulony" na wszystko).
W skrócie: pewien myśliwy natrafia na jakimś pustkowiu niedaleko granicy z Meksykiem na kilka ciał, paczki z heroina oraz walizkę z kasą (2 000 000 dolarów). Postanawia pieniądze zabrać, a ponieważ nie jest głupcem i spodziewa się poszukiwań zaczyna zacierać za soba ślady. W pościg za nim ruszą przeróżne typki, z których najbardziej bezwzględnym będzie szalony płatny morderca (niesamowity Javier Bardem) - jego zadaniem jest nie tylko odebrać pieniądze, ale również "zlikwidować" wszystkich świadków (nie będę zdradzał jak to robi ale jest to naprawdę wstrząsające). I można by się spodziewać kolejnego thrillera
 gdzie kibicujemy temu "dobremu", który zwieje z kasą i będzie żył długo i bogato, a tu coraz bardziej opada nam szczęka. Bo tu nie ma tak naprawdę żadnego "dobrego" no chyba, że za takiego uznamy zmęczonego życiem strażnika prawa (w te roli Tommy Lee Jones), który stara się zapobiec przelewowi krwi i jest coraz bardziej zrezygnowany i przerażony tym co spotyka na kolejnych etapach śledztwa. Nie ma nadziei, nie ma wartości, zasady tworzone na własny użytek przez naszych bohaterów zawodzą w zderzeniu ze światem pełnym zła i przemocy. Nie schowasz się, ani nie uciekniesz - jest tylko strach, doświadczanie przejmującej pustki i absurdu, które powoli pozbawiają chęci do dalszego działania i życia. Odchodzi w zapomnienie stary świat, w którym liczyło się prawo i wartości, oto idzie nowe - bezmyślne, brutalne i wygrywające na każdym kroku. Nowy świat, w którym o czyimś dalszym życiu decyduje rzut monetą.
Czy rzeczywiście jesteśmy świadkami takich zmian? Czy odnajdziemy się w tym nowym świecie my sami? Ideały, wartości i dobro przestają się dziś liczyć? Film przygnębiający, ale i poruszający, dający do myślenia.
Film jest adaptacją opowiadania Cormaca McCarthy'ego, jego książki powoli odkrywają nasi wydawcy, ja już też coś zdobyłem, więc pewnie coś jeszcze na temat jego twórczości napiszę - po tym filmie widać, że warto. trailer

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza