wtorek, 8 lutego 2011

Balkan Beat Box, czyli muzyka folkowa podana na sposób nowoczesny

Tym razem propozycja muzyczna - przede mną cały dzień z dzieckiem w szpitalu, więc może choć na chwilę nerwy ukoi jakaś dobra płyta (w mp3 wszystko niby trochę płaskie, ale lepsze to niż nic). Oto jedno z ostatnich odkryć muzycznych - mieszanka elektroniki, muzyki tanecznej z muzyką ludową z Bałkanów, Izraela, Bliskiego Wschodu - mieszanka wybuchowa bo trudno przy tym usiedzieć spokojnie - to buja, porywa i kręci :) Aż chciałoby się posłuchać tego na żywo bo czuć, że to żywioł, niesamowita energia (i podobno spektakl taneczny) i dla całego zespołu świetna zabawa mieszania kultur, gatunków (nawet coś z reggae się znajdzie), robienie z tego wybuchowej i tanecznej muzyki. Podobał sie Wam Bregovic? To jest dużo lepsze!
Prawie każdy kawałek to trochę inny klimat, ba, nawet inny wokal, inny kraje które stają nam przed oczami... No i moje ukochane dęciaki :) Od zawsze wykorzystanie tych instrumentów mnie zachwycało - czy to była muza ostrzejsza (Armia i słynna waltornia, Kult czy młodsze Blade Loki) czy spokojniejsze klimaty... Potem było odkrywanie muzyki bałkańskiej i tych którzy stamtąd czerpią - klimatyczny Beirut, wspaniała i żywiołowa orkiestra Markoviców... no a teraz jeszcze odkrycie, że te same trąbki bałkańskie (a czasem cygańskie i bardziej rzewne) posamplowane, wzbogacone jeszcze klimatami arabskimi też tworzy ciekawą całość. No, może puryści, którzy uznają tylko naturalną muzykę ludową obrażą się na to co usłyszą, ale dla mnie mimo tej elektroniki duch w tym wszystkim jest ewidentnie folkowy... No i samo istnienie kapeli jest trochę manifestem kulturalno-politycznym. Oto w Nowym Jorku (choć założyciel chyba jest z Izraela) muzycy z różnych krajów mogą razem eksperymentować, czerpać od siebie i na jednej scenie mieszać muzykę Iranu, Maroka, Turcji, Izraela czy Europy południowo-wschodniej. Dialog kultur, pewien tygiel tym razem jednak podany w brzmieniu, które być może będzie atrakcyjne dla młodszych pokoleń - niech dj-je, beat-boxerzy i wszyscy inni magicy od techno, dance, trance (nie znam się na tym aż tak bardzo) sami odkrywają ogień, który jest w muzyce ludowej i podadzą go dalej. U nas kiedyś zrobił to Ciechowski, miksują swoje płyty Kapela ze Wsi Warszawa, Żywiołak... Może to jest jakis pomysł na ratowanie przed zapomnieniem i odświeżanie tych brzmień?
Kapela BBB nagrała już trzy płyty, ja niestety mam tylko jedną, ale postaram się to nadrobić niedługo...
a tu próbka - wybrałem bardziej popową i nie z tej płyty, ale kto posmakuje poszuka dalej
Oficjalna strona internetowa: www.balkanbeatbox.com
MySpace: www.myspace.com/balkanbeatbox

6 komentarzy:

  1. Żydzi maja smykałkę do mieszania stylów (kapela jest dosyć zwarta etnicznie, bo tworzy ją trzech żydów, a wspierający ich na żywo muzycy to prawie wyłącznie... żydzi).

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm z tego co wiem jeden z dwóch założycieli jest emigrantem z Rumunii, wiem że mają muzyków z Hiszpanii, Bułgarii, Maroka i Palestyny... Fakt, że jakoś najwięcej słychać o nich w Izraelu. a czy wszyscy są wyznania mojżeszowego nie wiem :) czy tak czy nie - słucha sie nieźle

    OdpowiedzUsuń
  3. No widzę, że mój komentarz do postu u Festiwalu Kultury Żydowskiej i sugerowanie Bałkana było niepotrzebne, bo Ty już to znasz. Faktycznie na żywo, to jest cu-do-wne! Jarmułki z głów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. i machamy marynarami! zaraz zaraz a panie co mają z głowy zdejmować? :) chusty z głowy i taniec brzucha!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyobraziłam sobie żonę Tewe Mleczarza ze Skrzypka na dachu jak tańczy taniec brzucha! hmmm ciekawa wizja!:))

    OdpowiedzUsuń
  6. coś jest nie tak z ustaiweniami mojego kompa - za nic nie mogę zostawić u Ciebie swoich komentarzy, a taką miałem ochotę. buuu. anonimowo nie mogę a po zalogowaniu na konto google i wpisaniu kodu z powrotem mnie wywala

    OdpowiedzUsuń