
Okładka zdawać by się mogło zapowiada jakiś kryminał albo thriller, obiecuje tajemnicę, tymczasem "Za Tobą" ma więcej wspólnego z powieścią obyczajową, może z mocnym wątkiem psychologicznym, niż z jakąś intrygą. Tajemnica niby jest, choć ona dość szybko przed nami jest odsłonięta, bo to raczej otoczenie nie wie wszystkiego o bohaterce, a my czytelnicy znamy jej przeszłość i rozumiemy też dlaczego chce ją ukrywać.
Dziś Rio wiedzie szczęśliwie życie. Ma rodzinę, spełnia się zawodowo, biega
maratony. Z Japonią, w której się urodziła i wychowała wiążą ją jedynie
rysy twarzy. Gdy pewnego dnia otrzymuje list z zawiadomieniem o śmierci
ojca, Rio, a właściwie Chizuru, bo takie jest jej oryginalne imię które potem zmieniła, będzie musiała wrócić do domu i stawić
czoła temu, o czym przez całe życie usiłowała zapomnieć.
Jej ojciec był dumą narodową - muzykiem, który wzruszał i poprzez swoją niepełnosprawność dawał przykład tego że pracą można osiągnąć wszystko. Niestety nie tylko był człowiekiem, który trochę potwierdzał stereotypy o surowych, nie okazujących uczuć Japończykach, ale perfekcjonistą oczekującym iż ze względu na miejsce zamieszkania córka będzie starała się przyjąć kulturę i zasady jego, a nie matki, wolnego ducha, artystki ze Stanów Zjednoczonych.






























