poniedziałek, 22 czerwca 2015

Stulatek, który wyskoczył za okno i zniknął, czyli wybuchowo może przez chwilę i jest

Trudno się mówi - brak czasu nie pozwala na pisanie, to postanowiłem wrzucać jedynie zapowiedzi, szkice jednozdaniowe przez kilka dni. A może kiedyś znajdę czas, by je wypełnić treścią  :)
Kiedyś pisałem o książce pod tytułem "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął". I oto jest i film. Czy udało się choć trochę oddać ten zwariowany humor z lektury?
Moim zdaniem tylko częściowo... A jak czytam: kulturowy fenomen, to mnie coś trafia.
A więcej napiszę za parę tygodni...

9 komentarzy:

  1. Mnie film podobał się dużo mniej niż książka. Może gdybym wcześniej jej nie czytała, to i odbiór wersji filmowej byłby lepszy, a tak, trochę się zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka miesięcy temu oglądałam film i był w porządku, aczkolwiek wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił. Książkę mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krótki post i nagle o wiele więcej komentarzy :)
    Czekam na uzupełnienie.

    OdpowiedzUsuń
  4. myślisz że coś w tym jest? Za długo i mętnie piszę? To może tak jednozdaniowo? Ale uzupełnienie będzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak wolę te dłuższe formy wypowiedzi. Nie zawsze komentuję, bo często nie ma już czego dodawać. :)

      Usuń
    2. no i masz... tak źle i tak niedobrze :) albo komentarze albo moje gadulstwo - czy taki mam wybór?
      Żartuję. I tak pewnie będę rozbudowywał wszystkie

      Usuń
  5. NIe widzialam, nie czytalam i jakos mnie nie ciagnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam ochotę na książkę kiedyś. A na film może przyjdzie czas...

    OdpowiedzUsuń