wtorek, 18 kwietnia 2017

Elsenborn - Piotr Langenfeld, czyli czy pamiętacie "tygrysy"?

Serię Warbook (wydawnictwo ENDER) poznałem już kawał czasu temu i polubiłem za Ciszewskiego. Jego powieści to taka mieszanka przygody, Sci-Fi, scen wojennych, wciągającej akcji, czyli czegoś co niektórzy nazwali patriotic-fiction. Potem miałem okazję sięgnąć po jakieś thrillery sensacyjne z domieszką polityki i militariów. Wszystko to jakoś mieściło się w ramach szeroko pojętej rozrywki, trochę zaskoczyła mnie więc powieść Piotra Langenfelda, bo "Elsenborn" w ciekawy sposób łączy wciągającą fabułę, z czymś co pamiętam z dzieciństwa: edukacją historyczną, pokazującą przebieg różnych bitew. Kto pamięta serię z tygrysem, wie o czym mówię. 
Naprawdę z wypiekami na twarzy czytało się o tym jak czasem niewiele trzeba, by odmienić los wydarzeń, jak w świetne plany mogą wkraść się czynniki kompletnie nieprzewidywalne, głupie błędy sprawiały, że przewaga malała, a bohaterstwo przechylało szalę zwycięstwa. Przy lekturze tej powieści trochę wróciły mi tamte wspomnienia. Język nie jest tak suchy jak w tygrysach, opisy może mniej szczegółowe, udramatyzowane, ale punkt wyjścia jest podobny: przybliżyć czytelnikowi mało znane wydarzenia, których znaczenie dla losów wojny było dość istotne. W tym przypadku chodziło o plan ostatniej szansy Hitlera z grudnia 1944 roku - atak całą możliwą siłą w Ardenach, tak by odciąć Aliantów od dostaw, zmusić do rokowań pokojowych i móc wojska z frontu zachodniego przerzucić do walki ze Związkiem Radzieckim. Wydaje się to Wam mało realne? Sięgnijcie zatem po "Elsenborn", a potem po inne pozycje na ten temat, by zobaczyć, że pomysł wcale nie był taki szalony i wiele nie brakowało, aby mógł się on powieść.

Tytułowy masyw Elsenborn stanie się miejscem krwawych zmagań sił bardzo nierównych - z jednej strony mocno wycieńczone wcześniejszymi walkami wojska amerykańskie, totalnie nieprzygotowane, zaskoczone siłą ataku, a z drugiej zdeterminowane siły niemieckie, m.in. Dywizja Pancerna SS „Hitlerjugend”. Opisy walk, bardzo krwawych, dramatycznych, na pewno są mocną stroną powieści. Może i odrobinę za dużo tu detali (grubość pancerza, kaliber dział itp.), ale za to jest cholernie realistycznie.
Piotr Langenfeld jest pasjonatem tematu - prezesem Stowarzyszenia Historycznego „Wielka Czerwona Jedynka”, zajmującego się odtwarzaniem historii 1. Batalionu 18. Pułku 1. Dywizji Piechoty „Big Red One” z czasów II Wojny Światowej, nic więc dziwnego, że tak dobrze zna tło tych wydarzeń: kierunki natarcia poszczególnych ugrupowań niemieckich, nazw wiosek i miasteczek francuskich, o które toczyły się walki, przebiegu zmagań, łącznie z oszacowaniem strat obu stron.
Nie zasypuje nas jednak samymi danymi i suchymi opisami, ale fajnie wplótł to wszystko w jakąś sensowną fabułę, pokazując nam kilka wątków zarówno po amerykańskiej, jak i niemieckiej stronie. Tu oficer wywiadu, który podejrzewa, że coś się szykuje, czy Polak, którego porywczość i niełatwy charakter wpędzają wciąż w kłopoty, ale którego odwaga i odporność zadziwia wszystkich, a po drugiej stronie np. dowodzący jednym z czołgów i młodziutcy spadochroniarze zrzuceni na pozycje amerykańskie, by tam wywoływać chaos. Przeskakujemy z jednego wątku na drugi, ale jednocześnie widzimy jak one wszystkie lada chwila się zbiegną, jak doprowadzą do zderzenia bohaterów. 
Niby znamy finał tego starcia dwóch armii, ale i tak czytamy z wypiekami na twarzy. Dobry pomysł, świetne, bardzo plastyczne opisy, z tego mógłby być nawet dobry materiał na film. Kto oglądał "Kompanię braci", przecież zbudowaną właśnie na relacjach świadków i opracowaniach historyków, a później obudowaną fabułą, ten wie o czym mówię.
Nawet literówki nie psuły mi przyjemności z lektury.

2 komentarze:

  1. Nie czytałam, ale być może kiedyś się skuszę, choć nie w najbliższej przyszłości. Niewykluczone, że rozejrzę się też za wspomnianym na początku Marcinem Ciszewskim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj Ciszewskiego polecam bardzo. I to zarówno te sensacyjne (Mróz, Upał itp.), jak i wojenne (polecam Majora i 1944)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...