Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edukacyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edukacyjne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 czerwca 2023

Butelka taty - Artur Gębka, Agata Dudek, czyli jak to widzi dziecko

I jeszcze w ramach dnia dziecka. Przecież nie wszystkie dzieci mają w domach wesoło. A jak zrozumieć to co dzieje się trudnego, gdy inni dorośli nie potrafią za bardzo o tym rozmawiać, wytłumaczyć, dać wsparcia? Ta książeczka może być pomocna w takich sytuacjach. Opowiada ona trochę w formie baśni, o rzeczach jak najbardziej przyziemnych, czyli o sytuacji uzależnienia od alkoholu. Powiecie - były już filmy, książki, wszystko już powiedziano na ten temat. Ale czy zastanawialiście się nad tym jak to widzi dziecko? Czemu nagle rodzina schodzi na drugi plan, skąd ta złość, drażliwość, skąd awantury, czemu nie może być jak dawniej? Czemu tata obiecuje i nie dotrzymuje słowa, czemu mama wciąż jest smutna i nie ma dla niego już tyle czasu? No i czy może być jak dawniej?
Prawda że niełatwo jest opowiedzieć o tym wszystkim tak, by dziecko mogło zrozumieć? I choć zwykle wzdrygam się na myśl o stereotypowym zamykaniu w butelce, kajdanach itp., ta symbolika w tym przypadku mnie przekonuje. Pojawiła się zupełnie dla rodziny niezauważalnie, ale potem nagle jej znaczenie zaczyna z każdym dniem rosnąć, aż w pewnym momencie to ona wydaje się zajmować centralne miejsce w ich domu. To opowieść o emocjach dziecka, z jego punktu widzenia, ale udało się uchwycić kilka ważnych spraw. Jak choćby niekoniecznie pomocne sposoby na rozwiązywanie tej sytuacji - prośby, groźby, wylewanie alkoholu... Zmienił się i jest zagubiony nie tylko tata, ale cała rodzina, co możemy obserwować ze strony na stronę, rejestrując powoli ogarniający ich coraz bardziej mrok.

czwartek, 4 marca 2021

Wszystkie kolory świata, czyli emocje, empatia, edukacja

Wczorajszy dzień pisarza świętowałem sobie lekturą książki kolorowej i będącej dziełem wielu ludzi pióra, a w dodatku również ludzi kredek i pędzli :) Wszystkie kolory świata są książką, która niby zawiera treści dla dzieci, ale kupować ją będą pewnie przede wszystkim mądrzy dorośli. I to nie tylko ze względu na to, że kupując ją dokładają się do wspaniałego celu charytatywnego (całość idzie na wsparcie telefony zaufania dla dzieci i młodzieży prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę - 116 111), ale też ze względu na to, że to pewnie dorośli docenią bardziej pomysł jej powstania.
To 20 tekstów, które można wykorzystać w przedszkolu, szkole, czy w domu do rozmów na temat tolerancji, empatii, wyrażania emocji i przeróżnych, niejednokrotnie niełatwych sytuacji, przed jakimi może stanąć dziecko, czyli młody człowiek. Gdy ktoś przezywa, prześladuje, a ty nic nie robisz, ciesząc się w duchu, że to nie ciebie wzięto na cel. Gdy czujesz dyskomfort z powodu jakiejś niesprawiedliwości, ale nie wiesz za bardzo co zrobić, jak przełamać lęk. Gdy masz ochotę przeciwstawić się złu, zawalczyć w jakiejś dobrej sprawie, obawiasz się jednak, że będziesz odrzucony przez kolegów i koleżanki, którzy tego nie zrozumieją. Co zrobisz, co doradzisz, ty jako dorosły, próbując znaleźć odpowiedzi na takie problemy. A może właśnie poszukać inspiracji w takiej lekturze? 

sobota, 6 lutego 2021

Agentka Lola i tajemnica znikających obrazów - Marta H. Milewska, Agata Królak, czyli czy da się połączyć ekologię i wiedzę o kulturze?

Filmoteka Narodowa - Instytut Audiowizualny kojarzy nam się pewnie przede wszystkim z przebogatymi zbiorami udostępnianymi bezpłatnie w sieci, ale jak się okazuje ich działalność obejmuje przeróżne sfery kultury. Zerkałem już na organizowane przez nich w sieci koncerty (bo na te na żywo niestety nie było mi dane do tej pory wpaść), a teraz z ciekawością sięgam po wydaną przy współpracy z wydawnictwem Tatarak książkę dla młodszych czytelników. Powiedziałem książkę? Toż to całkiem rozbudowany projekt - nie dość, że do książki dołączono też audiobook (czytany przez Annę Cieślak), to w sieci pojawiła się też gra interaktywna, nawiązująca do treści publikacji. Całość ładnie wydana, pełna kolorów, sprawia naprawdę fajne wrażenie (za oprawę graficzną odpowiada Agata Królak). A treść?

czwartek, 3 września 2020

Wihajster, czyli przewodnik po słowach pożyczonych - Michał Rusinek, czyli skąd to przywędrowało

Urokliwa książka, w której - co ważne - ilustracje są równie ważne jak i tekst. Warto więc obok Michała Rusinka nagrodzić też brawami Joannę Rusinek, bo dzięki niej całość ma fajny charakter. No i nie tylko dzieci uwielbiają ilustracje, prawda? Ja na pewno.

Jak to się nazywa mruczą pod nosem Niemcy gdy zapomną jakiegoś słowa, a z ich "Wie heißt er?" nagle nie wiadomo skąd w polskim języku bierze się wihajster, czyli... no takie coś, co nie do końca wiadomo jak nazwać. I z takich właśnie poszukiwań językowych tajemnic wzięła się ta książka, dzięki której możemy zrozumieć jak wiele słów w naszym potocznym użyciu pochodzi z innych języków i kultur. Czasem podlegają sporym modyfikacjom i trudno je rozpoznać, ale często ze zdumieniem odkrywamy jakie to wszystko jest oczywiste (np. telefon - słowo, które pochodzi ze starożytnej greki, a dokładniej ze zbitki "tele" (daleko) i phone (dźwięk). No i żeby nie było - dla tych co chcą czuć się dumni z naszego języka autor przygotował też zestaw słówek polskich, które znalazły się potem w innych językach.

sobota, 26 maja 2018

Historia Bez Cenzury 3 - Wojciech Drewniak, czyli Poland first to fight

Trzecia odsłona Historii Bez Cenzury. Wojciech Drewniak i jego ekipa nie zwalnia tempa, materiału o ciekawych postaciach w historii (nie tylko naszego kraju, choć głównie na tym skupia się ostatnio autor) jest masa, nie pozostaje więc nic innego jak szykować co bardziej smakowite kawałki i w rozbudowanej formie zbierać je w kolejnych książkach.
Byli już polscy władcy, byli bohaterowie (wielkie koksy, że zacytuję tamten tytuł), a teraz pora na II Wojnę Światową i kolejną garść fascynujących opowieści o ludziach zasługujących na pamięć i szacunek. Skoro forma się podoba i HBC z kanału na Youtube już na dobre przyjęło się w wersji papierowej, można pewnie spodziewać się kolejnych tomów. Co teraz? Wpływowe kobiety? A może spiskowcy i powstania? Chociaż nie, Drewniak nie przepada za opowiadaniem o sprawach przegranych, raczej szuka tematów, które wprawiałyby polskich czytelników w dumę, rozbudzałyby apetyt na więcej. Zbiera ciekawostki, fakty i przypuszczenia, a potem podaje je na własny sposób: bez dat, bez zadęcia, bez przejmowania się słownictwem.

sobota, 10 października 2015

What if? Randall Munroe, czyli nie bać się głupich pytań

what_if
W naszych szkołach zdecydowanie za mało uczą nas zadawania pytań. To nauczyciel pyta, a uczeń ma wykuć. A gdyby tak uczynić proces przyswajania wiedzy trochę innym? Gdyby tak poprzez możliwość zadawania nawet najdziwniejszych pytań i poszukiwania na nie odpowiedzi, młody człowiek włożył trochę wysiłku, zainteresowania, frajdy, że doszedł do czegoś samodzielnie?
Pomarzyć o takiej szkole...
Inspiracją dla wszystkich nauczycieli i dorosłych, którzy chcą rozwijać w młodym pokoleniu pasję wiedzy jest ta książka wydana przez Czarną Owcę. Będę się upierał - to nieprawda, że tego typu książki popularnonaukowe są tylko dla młodego czytelnika. A właśnie, że nie. Po pierwsze - ciekawość dziecka warto zachować w sobie na całe życie. Po drugie - szukajmy sposobów na to jak ją rozwijać u tych, z którymi mamy kontakt (dzieci, uczniów, bratanków itp.).
Jak wysoko można czymś rzucić? Co by się stało, gdyby wszyscy mieszkańcy Ziemi stanęli jak najbliżej siebie, podskoczyli i jednocześnie spadli na ziemię? Czy można wykorzystać karabiny maszynowe w roli plecaka odrzutowego? Z jaką prędkością musiałby spadać przez atmosferę stek, by po dotarciu do ziemi był usmażony? Czy gdyby moja drukarka mogła drukować pieniądze, miałoby to wpływ na gospodarkę światową? No sami powiedzcie - czy to są mądre, naukowe pytania?

poniedziałek, 14 września 2015

Polak potrafi, Polka też..., czyli o tym, ile świat nam zawdzięcza.

I nawet już nie muszę dodawać własnego podtytułu, bo autorzy, czyli Ewa i Jan Wróblowie zadbali o to sami. Malutka książeczka to już druga część wydana przez ZNAK w ramach cyklu Historia Polski 2.0. Pomysł jak najbardziej zacny - przybliżać dzieje naszego kraju, ale robić to w sposób lekki, daleki od poważnych podręczników, pełnych dat, nazwisk i wielkich słów. Lekko, z humorem, po to by zaciekawiać, a nie przytłoczyć. Aż chciałoby się zobaczyć p. Jana albo p. Ewę w akcji - są przecież nauczycielami w słynnym liceum społecznym na Bednarskiej. Czy ich lekcje są równie fajne?

Drugi tomik z serii (do pierwszego też sięgnę, obiecuję) to zbiór postaci związanych z naszym krajem, a które dokonały czegoś ważnego, wielkiego. Od dalekiej historii, aż po współczesność. Od postaci bardzo znanych, po takich, o których pewnie mało kto z nas wiedział. A i te "wiekopomne" czyny też są różnej rangi. Jednego na pewno trudno bohaterom tej książki odmówić: determinacji.

czwartek, 28 maja 2015

Szkoła Babel, czyli różnimy się, ale jesteśmy podobni

Dziś prawie cały dzień na konferencji z ludźmi realizującymi fajny program profilaktyczny dla maluchów i dużo przemyśleń na temat psychologii pozytywnej, więc w tym nastroju sięgam po rzecz, której co prawda jeszcze na ekranach nie ma, ale premiera już za tydzień, więc można powoli sprawdzać program w Waszych kinach studyjnych. 

Odwiedzający Notatnik Kulturalny wiedzą, że na punkcie oświaty i wychowania mam trochę hopla, wyszukując gdzie się da filmy na ten temat i ciągle mi mało. Często bowiem w naszych potocznych rozmowach o szkole, ale również w mediach, w filmach, czy książkach dominuje obraz pesymistyczny - dzieją się rzeczy straszne, boimy się o nasze dzieci, uważamy, że nauczyciele niewiele im dają... Na gimnazja słychać same narzekania i gromy - używki, przemoc, degeneracja - ta reforma była błędem (też tak uważam) i należało by je zlikwidować (tu już bym się tak nie spieszył). Naszym nastrojom towarzyszą raz na jakiś czas jeszcze bardziej dołujące filmy jak np. Plemię, który będzie miał premierę jutro. Czasem potrzeba wstrząsu, żeby coś przemyśleć, otworzyć oczy. Ale do cholery, czemu tak mało mówimy o pozytywnych przykładach w edukacji - o dobrych wzorcach, fajnych, mądrych nauczycielach, wychowawcach, ciekawych lekcjach, sukcesach, pomocy i wsparciu? Nie istnieją na to przykłady? No nie wierzę. 
Trochę właśnie w takich klimatach jest film "Szkoła Babel" - dokument nakręcony przez Julie Bertucelli (współpracowała kiedyś z Kieślowskim). Łezka się kręci, człowiek się uśmiecha i mocno trzyma kciuki za te dzieciaki.

czwartek, 2 stycznia 2014

Wsiąść do pociągu, czyli wcale nie do byle jakiego i w dobrym towarzystwie

Zamiast tortu i świętowania (to już czwarty rok Notatnika się zaczyna), trzeba raźno zabrać się do pisania, żeby nie wyjść z wprawy i nie spocząć na laurach. Ale tym razem notka trochę nietypowa. Zwykle piszę o płytach (lub koncertach), książkach, przedstawieniach lub o filmach. Ale skoro kiedyś zrobiłem już wyjątek i napisałem o grze (Kolejka) to i może być drugi raz. Zwłaszcza, że emocje i przyjemność jakie daje "Wsiąść do pociągu" są równie duże jak i dawka kultury.
Dużo słyszałem dobrego o tej grze, ale zawsze odkładałem jej kupno ze względu na cenę (jednak ok. 150 złotych za planszówkę trochę odstrasza, choć bywają i droższe). Jednak gdy przy organizowanej już po raz kolejny akcji wymiany książek w moim mieście, postanowiliśmy zrobić też popołudnie z planszówkami, udało się zaprosić do nas ludzi z rodzinnej firmy GryKubryku, no i wtedy już przepadłem bez reszty. To ludzie z taką pasją, zapewnili taką atmosferę, że nie macie się co dziwić iż po zakończonym dniu wracałem do domu z grą pod pachą. I wiecie co? Jest warta każdej wydanej złotówki (130 zeta). 

czwartek, 29 sierpnia 2013

MateMagia, tajniki pamięciowej matematyki - Arthur Benjamin, Michael Shemer, czyli nie musisz się męczyć. To takie proste!

Początek roku szkolnego coraz bliżej, troszkę już myślami jesteśmy w tym co nas czeka, ale też w głowie mam rożne rzeczy, które zadziały się w ubiegłym roku szkolnym. Podam Wam jeden z przykładów, który daje sporo do myślenia a propos trudności w nauce naszych dzieci. Matma starszej córce zawsze sprawiała trochę kłopotu, nie raz spędzałem z nią sporo czasu, by różne rzeczy wytłumaczyć (ciekawe co robił nauczyciel w klasie), a i tak oceny mocno były rozrzucone (od 1 do 4). W każdym razie - nie lubiła i traktowała to jako męczarnię(na co mi to?). I oto nagle w szóstej klasie zmiana nauczycielki. Po kilku pierwszych załapanych czwórkach i pochwałach (nie tylko w domu) nagle jakby ktoś wiatr jej wpuścił w żagle. Kółko matematyczne, zgłaszanie się do olimpiad i konkursów, szukanie różnych zadań w domu (nadobowiązkowo!?!) - po prostu kopara opada. Dużo dzieciaków narzeka, że za dużo zadawane, że trudno, a ta nic... Oczywiście zdarzały się i słabsze momenty, ale córka ewidentnie wiedziała wtedy, że się nie przyłożyła, nie chciało jej się i starała się to poprawić. Z czwórki na koniec roku byliśmy wszyscy bardzo dumni. 
W tym roku zaczyna gimnazjum i już kombinuje by trafić do bardziej wymagającej (lepszej) nauczycielki, a na zajęcia w Pałacu Młodzieży wymyśliła sobie matematykę dla zaawansowanych :) Ile zależy od mądrego nauczyciela, który potrafi kiedy trzeba być surowy, a kiedy trzeba pochwalić. No i potrafi zainteresować tematem. 
Przydługi wstęp, ale to wszystko wiąże się z tematem lektury - uwierzcie! Na początek uwaga - to pierwsza książka, którą objęło patronatem Centrum Nauki Kopernik.Brzmi poważnie, nie? Kiedy tylko paczka od wydawnictwa Pierwsze przyszła pocztą i córka zobaczyła tytuł (jeszcze w maju), książka została mi skonfiskowana. Już tego samego dnia przybiegła z wypiekami na twarzy prosząc aby jej zadawać do wykonania w pamięci różne działania w zakresie odejmowania i dodawania dużych liczb. Ile jej frajdy sprawiało nasze zdumienie! Potem przychodziła ze szkoły śmiejąc się, że nazywają ją zombie matematycznym bo od ręki potrafi mnożyć i dzielić trzycyfrowe liczby, potęgować, albo wyciągać pierwiastki. Tak, tak! To wszystko sprawiła ta właśnie książka. Kto by pomyślał, że książka na temat matematyki może dawać tyle radości. Wszystko dlatego, że to nie jest podręcznik, ale raczej pełna przykładów i ćwiczeń, ciekawostek i sztuczek książka pokazująca, że liczby i zabawa nimi może być zabawna, niczym magia, ciekawsza niż telewizja czy gra komputerowa. 

poniedziałek, 10 września 2012

Tajemniczy kosmos: Wszechświat Stephena Hawkinga, czyli wielkie pytania

Na początku szczerze przyznam się, że do wszelkich kolekcji kioskowych podchodzę raczej bardzo sceptycznie - nie wiadomo do końca czy jakość z początku dorówna tej z końca, a tego ostatniego często nie widać, bo kolekcja jest rozbudowywana o kolejne "atrakcyjne uzupełnienia". Większość celuje też w dzieciaki, bo to one są pasjonatami kolekcjonowania i naciagają rodziców (co mnie wkurza). Ale ta seria mam wrażenie, że będzie inna. Po pierwsze mamy dobrą jakość - BBC raczej nie wypuszcza bubli, a tu dodatkowo mamy świetne nazwiska ekspertów m.in. prof. Stephena Hawkinga, prof. Briana Coxa i polskiego konsultanta, który czuwa nad całością: dr Tomasza Rożka - fizyka, znanego popularyzatora nauki i dziennikarza, który o niej pisuje.
Cała kolekcja obejmuje 26 płyt DVD i podzielona jest na kilka części: Wszechświat Stephena Hawkinga  - 6 płyt (filmy z roku 1999, ale wciąż dobrze się je ogląda), Cuda wszechświata - 4 płyty, Kosmos - 3 płyty, Magia Systemu Słonecznego - 5 płyt oraz Planety - 8 płyt. Do każdego filmu dodana jest książeczka z krótkimi artykułami z danego tematu. Całość zapowiada się ciekawie i mimo ceny, raz na dwa tygodnie wydaje się, że warto się szarpnąć, bo rzecz może zainteresować nie tylko latorośle (o ile są w Waszych domach takowe w wieku szkolnym), ale i nas samych.

sobota, 12 maja 2012

To umiem, a tego nie, czyli jak to jest z tą edukacją?

Na HBO udało się upolować ciekawy dokument. Wiem, wiem - ze Stanów, a nie nasz, więc jak przełożyć  to na nasze warunki? A mimo wszystko polecam! Jako ciekawą rzecz do przemyślenia dla wszystkich, a szczególnie jako pewien przekaz edukacyjny dla wszystkich rodziców i nauczycieli. 
Słyszeliście o dysgrafii, dyskalkulii, dysleksji? A wiecie jak się powinno z dzieciakami z takimi trudnościami pracować? Przecież to nie o to chodzi by mieć papier, który daje taryfę ulgową! W tym filmie bohaterami są dzieciaki z różnymi zaburzeniami zdolności uczenia się, które same opowiadają o tym co czują, ile je kosztuje sukces, co im pomaga, a co jedynie doprowadza do wybuchów agresji. 
 Opowiadają o bezsilności, o tym ile przykrości doświadczali w środowisko szkolnym, jak uczą się dzięki pomocy dorosłych odbudowywać własne poczucie  wartości i nabierać wiary we własne możliwości. Naprawdę warto zobaczyć! Oprócz wcześniej wymienianych przeze mnie zaburzeń umiejętności uczenia się mamy tu też np. nadpobudliwość psychoruchową, zaburzenia przetwarzania słuchowego. Film oczywiście nie daje nam pełnych informacji ani diagnostycznych ani programów naprawczych, ale to co ważne daje możliwość zrozumienia i daje też nadzieję!

wtorek, 3 kwietnia 2012

Niewidzialna wystawa, czyli poczuj to

Dziś dzieci miały wolne w szkole, więc dzień na "integrację" z tatą - jakieś atrakcje, pizza, buszowanie po sklepach, park, ale ponieważ dzień był wczęśniej planowany, więc z góry w plan wpisana została jeszcze wystawa, na którą chciałem się wybrać od dłuższego czasu. I o niej dziś kilka słów.
Wystawa składa sie z dwóch części, dzięki ich połęczeniu możemy poznać i "dotknąć" troszkę tego jak żyje się osobom niewidomym. Część "widzialna" daje nam możliwość dowiedzenia się trochę o alfabecie Braille'a (np. jak się zapisuje działania matematyczne, jak wygląda obsługa komputera, maszyna do pisania itd.), przydatnych drobiazgach, które mogą być pomocne w domu czy w szkole, ale możemy też np. zagrać w Chińczyka, albo ułożyć prostą dziecinną układankę bez wykorzystywania naszego zmysłu wzroku. Ale to wszystko przedsmak albo uzupełnienie tego co nas czeka w części "niewidzialnej".