sobota, 4 lipca 2026

Level up 1. Re-start - Dan Sugranlinow, czyli dostałeś szansę i jej nie zmarnuj

LitRPG to dla mnie już nie jest zaskoczenie, przy Drodze Szamana czy Świecie przeistoczonych bawiłem się całkiem nieźle, choć te wszystkie questy, nabijanie poziomów i rozwój postaci ma dla mnie w sobie coś sztucznego. Za dużo miejsca poświęca się w tych historiach statystykom, a ciut za mało miejsca żeby trochę rozwinąć postacie od strony psychologicznej. W nowej serii jaka ukazuje się właśnie na rynku (tym razem autorem jest Dan Sugralinow) może i trochę rozbudowano ten aspekt, ale tu mam ciut inny problem. Wiem że to dopiero pierwszy tom i w kolejnych częściach może być jeszcze dużo zwrotów akcji lecz mam nieodparte wrażenie że po prostu wszystko idzie bohaterowi za łatwo. Dotąd był bezrobotnym gościem, od czasu do czasu piszącym jakieś teksty na zlecenie, poświęcającym prawie całe dnie (a czasem i noce) na grę w Warcrafta. Aż dziwne że jego żona z nim wytrzymywała, bo inna już dawno kopnęła by go w cztery litery. 

 

Masz 30 lat, niewiele osiągnąłeś i nagle kobieta mówi ci, że odchodzi, zostawiając cię bez kasy, z pustym mieszkaniem i lodówką... I można by powiedzieć że bez celu i sensu, ale to akurat ciut się w życiu bohatera zmienia. 



Otrzymuje on bowiem pewną umiejętność - jakby w jego głowie i polu widzenia pojawił się interfejs z gry. Statystyki ludzi których spotykasz, punkty, czasem ich skrywane sekrety, uczucia. A potem zadania do wykonania, a z każdym z nich możliwości bohatera rosną. Pozostaje mu tylko przyzwyczaić się do nowych możliwości i podejmować decyzje, którą z umiejętności i cech chciałby szybciej rozwijać. Wszystko bowiem może mieć wpływ. To już nie tylko gra, to tak jakby całe życie właśnie się nią stało. Może jeszcze nie do końca ją rozumiesz, nie wiesz ile będzie trwać i co można wygrać, ale już zrozumiałeś że właśnie odmieniłeś swoje życie. Ba, możesz nawet pomagać w tym samym innym ludziom, a dzięki temu również zdobywasz kolejne punkty w rozwoju swojej postaci. Zaraz, jakiej postaci. To po prostu TY.   

Żmudne rozwijanie każdej z umiejętności, zaliczanie zadań które dostajesz, ale już nie przed kompem. Teraz to twoja codzienność. I od ciebie zależy decyzja w którą stronę pójdziesz, jak będziesz zarabiał na życie, czy będzie potrafił przewidzieć wszystkie przeszkody i uniknąć błędów. 

Kibicujemy bohaterowi bo widzimy jak się ogarnął, jak potrafi nie tylko rozkminić nowe możliwości ale i z nich korzystać pomagając również innym. Nawet jeżeli to wszystko idzie zbyt łatwo i powtarzanie kolejnych statystyk na poziomach które podnosisz może wydawać się zbędne, bawić się przy tym można całkiem fajnie. No i nie ukrywam, że wątek samej gry do której go wybrano (kto?), jej twórców i kierunku w jakim to wszystko zmierza, trochę budzi ciekawość. 

Lekkie choć pewnie gracze będą mieli większą frajdę. Niby autor zadbał o słowniczki pojęć, ale przecież chodzi raczej o samą filozofię rozbudowywania postaci, zdobywania levelów, która może kogoś nudzić. 
 

Na razie to raczej scenki obyczajowe, trochę humoru, a nie fantastyka, choć czujemy że jest tu przestrzeń na to by wyjść w jakieś ciekawsze rejony i popuścić wodze fantazji. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz