Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 lutego 2018

Dasz sobie radę, czyli Szepty stepowe i Słońce umiera i tańczy Ewy Cielesz.

W ciągu kilku godzin "wciągnąłem" od wczoraj "Szepty stepowe", czyli drugi tom nowego cyklu Ewy Cielesz i ze zdumieniem odkryłem, że nie napisałem nic o pierwszym. Ale może to dobrze? W sumie mam wrażenie, że jej powieści najlepiej czytać w całości, bo przy dłuższej przerwie między tomami, emocje gdzieś ulatują i potem trzeba chwili, żeby powrócić do jej bohaterów. Teraz poszło w miarę szybko, przypominałem sobie niektóre sceny z tomu pierwszego, czyli "Słońce umiera i tańczy" i powiem Wam, że nawet oceniam całość wyżej niż po przeczytaniu pierwszego tomu. Może dlatego, że wtedy porównywałem to ze świetną trylogią "Córka cieni", a tu historia osadzona była w całości współcześnie i jakoś za bardzo nie porywała. A teraz zaczynam patrzeć na nią trochę inaczej.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Ona wraca na dobre - Grażyna Jagielska, czyli zupełnie nietypowa powieść o kobiecych problemach


Tym razem lektura od Włodka, ale pozwalam sobie dać słowo wstępu. Po prostu po rozmowie z nim, byłem ciekaw na ile będziemy się różnić w opiniach. Dopisuję więc (już po przeczytaniu, po kilku tygodniach) kilka zdań od siebie. Spodziewam się czegoś osobistego w stylu Miłości z kamienia, a nie powieści obyczajowej...

Książki o problemach kobiet są w Polsce pisane według standardowego schematu: kobieta ma problemy emocjonalne, porzucił ją mężczyzna, straciła pracę i sens życia. Wyjeżdża więc na wieś, nad rozlewisko, do rodziców (niepotrzebne skreślić), gdzie w krótkim czasie nie tylko godzi się ze światem i z samą sobą, ale znajduje wielką miłość. Jakże często tak to właśnie jest, prawda?
Grażyna Jagielska napisała zatem całkowicie niestandardową książkę poświęconą swoim problemom. Podróżniczka, żona Wojciecha Jagielskiego, przez całe lata  nie potrafiła poradzić sobie z pasjami męża. Obawy o jego życie paraliżowały ją, a niemożność poradzenia sobie z problemami codzienności doprowadziły do półrocznego pobytu w szpitalu psychiatrycznym.
Książka jest zapisem sposobu, w jaki autorka starała się powrócić do rzeczywistości po pobycie w „psychiatryku”. Okazuje się, że najlepszą metodą na odnalezienie siebie, jest bardzo daleka podróż. Pisarka wyrusza więc w wymarzoną jeszcze w dzieciństwie podróż w głąb amazońskiej dżungli, w górę Rio Negro. Ta podróż ma jej przypomnieć, kim jest, a także: co przynosi szczęście… Czy ta  przygoda faktycznie pozwoli jej dotrzeć do źródeł swoich problemów i unicestwić je? Musicie przeczytać książkę, by się tego dowiedzieć.