Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irving. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irving. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 stycznia 2016

Aleja tajemnic, czyli nie da się uciec od wspomnień

          Johna Irvinga polubiłem czytając tak znane książki, jak choćby „Hotel New Hampshire” czy „Świat według Garpa”, dlatego nikogo zapewne nie zdziwi, że spodobała mi się także najnowsza powieść autora, wydana w tym miesiącu przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka:  „Aleja tajemnic”.
      Już pierwszy rozdział podniósł mi ciśnienie, gdy przeczytałem, ze na wysypisku książki są najlepszym sposobem na rozpalanie ognia. Ile książek tam się zmarnowało? – pomyślałem od razu? Dłuższej chwili wymagało dojście do siebie na tyle, by zrozumieć, ze to przecież tylko fikcja literacka. Niby tak, ale słabo mi się robi na myśl o tych wszystkich spalonych cudeńkach…
            „Aleja tajemnic” to nieźle napisana historia Juana Diego, pisarza, który wychował się na wysypisku śmieci w Meksyku. Mocna historia. Trudno, żeby takie dzieciństwo nie wywarło wpływu na psychikę, zwłaszcza, że na wysypisku wiele się dzieje i Czytelnik (tak mówią o nim współmieszkańcy tego miejsca o wątpliwych walorach wychowawczych) już jako czternastolatek ma za sobą utratę matki, prostytuującej się, by przeżyć, a sam ulega wypadkowi, którego efektem jest bardzo wyniszczające organizm zmiażdżenie nogi.