Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantazy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantazy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 września 2021

Co robimy w ukryciu, czyli z kamerą wśród wampirów

Z dala od telewizora i na detoksie przymusowym (no dobra, mam tu telewizor, ale nie mam siły ani chęci go odpalać), piszę notkę o jednej z rzeczy, którą odkryłem dopiero niedawno i choć głupawa, bawi mnie jednak na tyle, że nie zamierzam przestać nagrywać kolejnych odcinków z powtórek.
O co chodzi? O "Co robimy w ukryciu" o nieśmiertelnych (znowu ten Pilipiuk się przypomina) z Nowego Jorku. To jednak wampiry dość odległe od serialu typu Zmierzch - powiedziałbym, że ta trójka po prostu się nie zasymilowała - żyją sobie w swej willi, rzadko wychodzą, a jeżeli to robią to ktoś musi doradzać im jak mają zrozumieć dzisiejszy świat. Czasem będzie to ich służący, czasem mieszkający z nimi "wampir energetyczny", czyli bardziej nam współczesny i przez to nie do końca akceptowany. I w sumie na tym polega śmieszność tego serialu - oto ludzie przyzwyczajeni do tego, że przez kilkaset lat wiele uchodziło im na sucho, a teraz rzadko się wychylają, wolą gdy ofiary same im wpadną w łapy (np. pod pozorem imprezy larpowej).

czwartek, 7 stycznia 2016

Niepoprawni (Fantazy), czyli - niestety - szkoda czasu...

      Ostatnio sporo osób pyta mnie, czy jestem aż tak zakochany w teatrze, że podoba mi się każdy spektakl. Niewielkie wyjaśnienie: owszem, staram się dostrzegać piękno, jednak tylko tam, gdzie ono faktycznie istnieje. Jeśli go nie ma... Zresztą: zawsze mówię i piszę to, co myślę. Oto zatem słów kilka na temat przedstawienia, które wyjątkowo nie przypadło mi do gustu.