środa, 5 sierpnia 2026

Nie trzaskaj drzwiami - Monika Janiszewska i Renata Korolczuk, czyli rozmowy których pragną nastolatki, ale nigdy ci o tym nie powiedzą

Kontynuując trochę jeszcze rozważania jakie mi się uruchomiły po serialu "Dam ci lekcję", czyli czego potrzebują młodzi ludzie, aby czuli jakoś mniej zdołowani różnymi rzeczami, potrafili radzić sobie lepiej z wahaniami emocji, podrzucam Wam jeszcze lekturę. Pewnie przyda się szczególnie rodzicom nastolatków, ale może nawet jeżeli nie ma się dzieci w tym wieku, można z tego coś zaczerpnąć by nie wpadać w pewne pułapki komunikacyjne i emocjonalne. Nie ukrywajmy - rozmowy albo egzekwowanie czegoś od młodych ludzi nie jest wcale taką prostą sprawą, wynika to jednak nie tyle ze sposobu w jaki patrzą na świat, na pewno również nie z ich złośliwości, może prędzej można wskazać na pewne mechanizmy rozwojowe, które łatwo definiuje się jako okres buntu. Powodem tych trudności jest również to że i my nie wykazujemy zrozumienia, cierpliwości, konsekwencji, często wyładowujemy naszą frustrację, zmęczenie, odpalamy się albo powtarzamy komunikaty, które doprowadzają młodych do szału. Ba, gdy byliśmy młodzi te same teksty które teraz do nich zasuwamy, wkurzały i nas u naszych rodziców... 

Przykładów na to znajdziecie w tej książce nie mało i w wielu będziecie mogli się pewnie rozpoznać. Warto jednak dodać że to wszystko jest tu po coś...



Pokazywanie konkretnych sytuacji, błędów, autentycznych zwierzeń młodych ludzi, którzy opowiadają jak się czuli w konkretnych sytuacjach, zawsze stanowi tu punkt wyjścia do próby pokazania tego jak można inaczej, czy można taką sytuację potraktować jako poligon doświadczalny. Kto spróbuje pewnie ze zdziwieniem zauważy że to działa. Nie jest to poradnik z receptami i formułkami, a raczej pewnego rodzaju praktyczny poradnik z przykładami. Jeżeli do czegoś można to porównać to do słynnej już serii "Jak mówić żeby dzieci słuchały, jak słuchać żeby dzieci mówiły". 

To właśnie empatia, próba zrozumienia, wysłuchania jest kluczem do wielu sytuacji, żeby nie kończyły się one po raz kolejny awanturą, trzaskaniem drzwiami albo dąsami. Z humorem, szczerością autorki podrzucają sporo przykładów i dają materiał do refleksji z sytuacjami z życia codziennego. Potrzeba bliskości, wsparcia, zrozumienia, której nastolatki raczej nie chcą otwarcie komunikować, prezentując postawę "nie potrzebuję", przecież nie znika, tylko trzeba umieć ją odsłonić a potem ofiarować to czego potrzebują tak jak każdy człowiek. 

To my jako dorośli powinniśmy młodych uczyć jak pracować nad swoimi emocjami, jak okazywać uczucia, jak dbać o zdrowie psychiczne. Czy im w tym pomagamy? Czy możemy robić to lepiej?


Niby proste, ale może właśnie w prostocie tkwi cała mądrość. 

Jeżeli słyszysz niejednokrotnie "zaraz" albo napotykasz na zamknięte drzwi, może warto sięgnąć po tą lekturę? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz