wtorek, 1 lipca 2014

Purpurowe rzeki, czyli glina, który boi się psów. I Losowanie

Tego pana lubię ponad przeciętnie :) I chyba tylko dlatego znoszę jego różne produkcje, w których rozmienia się na drobne... Z czegoś musi żyć. Jego mroczna mina, psie spojrzenie, i charyzma, sprawdzają się i w rzeczach mocnych i tam gdzie potrzeba trochę wrażliwości. Najczęściej jednak obsadzany jest jako silny facet "po przejściach", samotnik i profesjonalista, który w razie potrzeby weźmie sprawy w swoje ręce. Tak trochę właśnie jest w Purpurowych rzekach.
Stary wyga i młody policjant, dwie sprawy, które nagle im się łączą i panowie postanawiają wspólnie rozwikłać zagadkę.  


Do brutalnego morderstwa do niewielkiej społeczności w Alpach wezwany zostaje inspektor z Paryża - spec na spece. Jean Reno sprawdza się w takich rolach świetnie. I czego właściwie chcieć więcej? Fabuły nie będę Wam zdradzał, ale obiecuję, że jest trochę mrocznie i trochę akcji, wszystko tak w miarę nieźle wyważone. Problemem tu raczej jest to, że scenarzyści, którzy dokonywali adaptacji książki, chyba mocno pokombinowali z wycinaniem wątków i chwilami ma się wrażenie, że akcja się jakoś mało klei, jest sporo przestojów, zbyt długo czekamy na kolejny przełom.   
Na plus (oprócz Reno oczywiście, który na szczęście nie jest kreowany na niepokonanego), piękne widoki z Alp, no i w tle ciekawy wątek idei nadczłowieka. Nie tylko Hitlerowcy kombinowali z "ulepszeniem" społeczeństwa.
Podobno jest też część druga - wpisałem ja sobie do odnalezienia.


********************************
Pakiet czerwcowy zebrał grupę chętnych i wyjątkowo dużo osób tym razem postanowiło walczyć o wszystkie książki z pakietu. Losowanie okazało się szczęśliwe dla:

1. Ostatnia zima - Ake Edwardson powędruje do czarneespresso
2. Kobieta ze znamieniem - Hakan Nesser powędruje do
Cassandra Ciel
3. Uśpienie - Marta Zaborowska powędruje do zinowki 

Gratulacje! I Przypominam, że przez wakacje rozdaję aż 9 książek - szczegóły w zakładce konkursy.
I coś muzycznego na dobry dzień! A za kilka dni pojawi się tu pewnie coś filmowego :)

9 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę z książki!!
    A Ordinary Love uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy oglądałam 'Purpurowe rzeki" miałam wrażenie, że to taki 'podrasowany" Dan Brown, no ale J.Reno można wybaczyć wiele. Zaryzykowałam nawet obejrzenie drugiej części... Właściwie nie wiem, po co :) Szkoda go na takie produkcje, chociaż nie są to najgorsze filmy, jakie widziałam. Francuzi powinni robić raczej filmy obyczajowe, bo te wychodzą im najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i tony komediowe im wychodzą całkiem nieźle. Czasem

      Usuń