
Gdy przypadkiem talent chłopaka zostaje odkryty, wiele osób wróży mu niesamowitą karierę. Tylko co z tego, jeżeli chłopak wszystko odrzuca i nie ma zamiaru wejść w ramy "porządnego i odpowiedzialnego życia". Swoimi prowokacjami, buntem potrafi wyprowadzić z równowagi każdego, nic sobie nie robiąc z tego, że jedyną alternatywą dla niego jest odwieszenie dawnych wyroków więzienia. Przez moment wydaje się, że zmieni się dzięki nowo poznanej dziewczynie, ale nawet przed nią nie potrafi powstrzymać się przed udawaniem. Ostatnią nadzieją jest psychoterapeuta Sean
Maguire (Robin Williams), który ma pomóc Willowi zmienić nastawienie do społeczeństwa, nauczyć odpowiedzialności za własne życie, decyzje.
Matt Damon i Ben Affleck (gra przyjaciela Huntinga) napisali świetny scenariusz, a Gus Van Sant stworzył wiarygodną historię o niedostosowaniu społecznym, o tym jak można udawać twardziela, mając w sobie niesamowicie dużo lęku. Obaw przed życiem i tym co ze sobą niesie. Obaw przed związkami, bo wiązać mogą się z cierpieniem, przed wyzwaniami, bo mogą nadejść takie, którym nie podołamy, przed opinią innych, odrzuceniem, decyzjami, konsekwencjami. I dotyczy to przecież nie tylko młodego Willa.
Czy można wiecznie uciekać, żyjąc z dnia na dzień? Czy wtedy można powiedzieć: żyłem szczęśliwie, żyłem naprawdę?
Może i przewidywalne, ale jakie dialogi :)
Czy można wiecznie uciekać, żyjąc z dnia na dzień? Czy wtedy można powiedzieć: żyłem szczęśliwie, żyłem naprawdę?
Może i przewidywalne, ale jakie dialogi :)
*********************************************

Zapraszam Was oczywiście do walki o pakiet w marcu (kolejne 3 książki - banerek na dole), a na kwiecień szykuję troszkę wyjątkową zawartość.
Numery przydzielone, losy przygotowane, maszyna uruchomiona i...
2. N.K. Jemisin - Zabójczy księżyc (pierwsza część cyklu Sen o krwi) otrzyma dlugowlosyaligator
3. Stig Dagerman - Niemiecka jesień. Reportaż z podróży po Niemczech. Poleci do: Only One
I oczywiście coś muzycznego. A ja już się zastanawiam co by na miejsce zakończonego konkursu wrzucić. Tyle zaległości się porobiło (50 szkiców notek), a wciąż dochodzą nowe rzeczy do opisania. Może znowu zrobię jakąś listę życzeń...
W każdym razie otwieram kolejny miesiąc blogowania - na marzec plan 31 notek :)
Gratulacje :)
OdpowiedzUsuńGratuluję.
OdpowiedzUsuńmoje gratulacje :) a Tobie życzę wypełnienia planu 31 notek :)
OdpowiedzUsuńjak już wpadnie się w rytm to nie jest taki wielki problem. Pewnie to się przekłada na jakość notek (błędy itd.), ale gdybym miał cyzelować jedną notkę przez tydzień, to umknęłoby by mi 10 innych ciekawych rzeczy, które chciałbym zapamiętać...
OdpowiedzUsuńGratulacje :)
OdpowiedzUsuńMoje gratulacje :)
OdpowiedzUsuńGratulacje
OdpowiedzUsuńGratuluję
OdpowiedzUsuńi trzymam kciuki za wypełnienie planu 31 wpisów - aż jestem ciekawa czy się uda :)
udało się 38 miesięcy to czemu ma się nie udać po raz kolejny?
UsuńDoprecyzuję - 31 wpisów w miesiąc. Bo przecież Twoje wpisy to nie kilka zdań i zdjęcie tylko dłuższa opinia o filmie czy książce. Do tego przy takim hobby jak czytanie czas kurczy się bardzo szybko ;) ( wiem coś o tym bo sama ciągle muszę wybierać czy czytać czy wyszywać ;) ) więc tym bardziej podziwiam i trzymam kciuki.
Usuńale ja mówię o tym samym :) jak zauważysz w notkach archiwalnych rytm jednej notki na dzień udaje się zachowywać od ponad 3 lat. Sporo osób się dziwi jak można znaleźć na to czas, ale od pewnego momentu to staje się coraz łatwiejsze...
UsuńW takim razie chylę czoła :)
UsuńI już wiem, że na pewno nie dam rady przeczytać w najbliższym czasie 3 lat wstecz.
Gratulacje ! :)
OdpowiedzUsuńGratuluję :)
OdpowiedzUsuń