czwartek, 6 lutego 2014

Najświętsza Panienka, Koptowie i ja, czyli festiwal kina francuskiego

Najpierw dwie notki, które pojawiły się niedawno na miejsce dziur po
Oto kilka słów na temat Szklanej pułapki 5
zakończonych konkursach. Obie o "super bohaterach". A co!
a tu o podzielonej na dwie części filmowej biografii Che Guevary

A na dziś notka trochę niszowa. Ale jest powód. Bo nawet jeśli sam film jest raczej dla smakoszy, to sposób jego obejrzenia jest wyjątkowy i to jest ważne.
Oto bowiem w sieci dostępny jest od jakiegoś czasu cały zestaw filmów w ramach internetowego festiwalu kina francuskiego. W Polsce możemy je oglądać za free, mamy oczywiście też wpływ na wybór nagrody publiczności. Czas do  17 lutego 2014. Miejsce: tu
Francuskojęzyczne kino nie gości aż tak często na naszych ekranach, może wiec warto zapoznać się z tym choćby z ciekawości? Czemu nasi nie zrobią takiego festiwalu w sieci? Przecież to najlepsza promocja kraju i jego kultury.
Poniżej kilka słów od filmie Najświętsza panienka, Koptowie i ja


Szalony pomysł. Nakręcić film o kręceniu filmu. Bo tak naprawdę o to tu chodzi. Młody chłopak oglądając film o objawieniach Maryi w Egipcie, postanawia zrobić o tym film. Jedzie więc do Egiptu, kraju pochodzenia swojej rodziny, odwiedza swoich krewnych i próbuje zebrać w logiczną całość wszystkie swoje pomysły filmowe. Muzułmanie nie chcą z nim rozmawiać, chrześcijanie robią to bardzo chętnie, ale zrobić film z samych rozmów ze świadkami to przecież mało ciekawe. Najlepiej byłoby nakręcić prawdziwe objawienie...
Mieszanka dokumentu, fikcji - może trochę monotonna, ale jako całość naprawdę i zabawna i do przemyślenia. Ile wiecie na temat społeczności koptyjskiej w Egipcie? 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza