Wśród tegorocznych nominowanych do Oscara aż 3 filmy, które spokojnie można kwalifikować do oglądania razem z dziećmi - ciekawe, nie (fakt, że starszymi, ale jednak). Bo albo są do nich kierowane (Czas wojny), albo są opowiadane z ich perspektywy, dużo jest elementów, które są rodem z kina familijnego. Ten choć opowiada o poważnych sprawach tak naprawdę ma w sobie dużo dziecięcej wrażliwości i również może być spokojnie pokazywany nastolatkom. Dziwny to film, bo łączy w sobie wiele tematów. Dla kogoś to będzie dramat o trudności w przyjęciu do świadomości śmierci ojca (który ginie w World Trade Center 11 września), dla kogoś narodowa terapia Amerykanów jak to czas leczy ból i rany po wielkiej tragedii (jesteśmy silniejsi niż ci co nas chcą skrzywdzić), a dla innych na poły magiczna baśń o dziecięcej wyobraźni i dorastaniu. Główny bohater - chłopak (no właśnie autyzm czy zespół Aspergera?) jak to ładnie jego tata nazwał jest ponadnormalnie inteligentny i z tego powodu nie potrafi żyć "normalnie" tak koncentruje na sobie uwagę, że wszystkie inne wydarzenia idą trochę niepamięć. To co pozostaje w głowie to różne zabawne scenki i monologi chłopca. Czy o to chodziło twórcom? Chyba nie.
Chłopak znalazł klucz i uważa to za pewnego rodzaju kontynuację zadań, które stawiał mu kiedyś ojciec. Gania więc po mieście pytając ludzi czy nie widzieli zamka do jego klucza. W całe tej gonitwie gubi się moim zdaniem trochę to co jest najważniejsze. To uczucia jego i mamy - ogromna tęsknota prawie nie do ogarnięcia, brak zgody na to co się stało, obwinianie się... Dużo tego i dobrze pokazane, szkoda tylko, że rozmywa się w wątkach pobocznych. Wszystkie spotkania z innymi ludźmi na pewno zmieniają chłopca, dla nas są wzruszające, zabawne, ale czy pomagają nam zrozumieć to co się w nim dzieje? Jak dla mnie za dużo tu wepchnięto pomysłów na raz i mimo ciepłych uczuć dla chłopaka, jakoś ta historia nie porusza tak głęboko jak by można było sądzić z samych opisów i recenzji filmu.
Chłopak znalazł klucz i uważa to za pewnego rodzaju kontynuację zadań, które stawiał mu kiedyś ojciec. Gania więc po mieście pytając ludzi czy nie widzieli zamka do jego klucza. W całe tej gonitwie gubi się moim zdaniem trochę to co jest najważniejsze. To uczucia jego i mamy - ogromna tęsknota prawie nie do ogarnięcia, brak zgody na to co się stało, obwinianie się... Dużo tego i dobrze pokazane, szkoda tylko, że rozmywa się w wątkach pobocznych. Wszystkie spotkania z innymi ludźmi na pewno zmieniają chłopca, dla nas są wzruszające, zabawne, ale czy pomagają nam zrozumieć to co się w nim dzieje? Jak dla mnie za dużo tu wepchnięto pomysłów na raz i mimo ciepłych uczuć dla chłopaka, jakoś ta historia nie porusza tak głęboko jak by można było sądzić z samych opisów i recenzji filmu.
Plusy? Film choć przyjemnie się ogląda, na pewno nie powala. Nie dlatego, że byłby kiepsko zrobione - pewne pomysły i sceny naprawdę są fajne, ale zbyt wiele tu przywidywalności w głównym nurcie akcji (klucz) i za dużo wątków, które potem na siłę się łączy. Troszkę sentymentalnie :) A więc jak ktoś lubi te klimaty to można polecić. Ale czy Oscar? Bez przesady.
Tom Hanks (rola ojca) nie powala, błysnęli na pewno za to Sandra Bullock (w roli mamy) i świetny Max von Sydow (lokator, z którym chłopiec się zaprzyjaźnia).
Tom Hanks (rola ojca) nie powala, błysnęli na pewno za to Sandra Bullock (w roli mamy) i świetny Max von Sydow (lokator, z którym chłopiec się zaprzyjaźnia).

Zaciekawiło mnie, nie musi koniecznie powalać na kolana, potrzebne są i takie przyjemne "oglądadła" ;-)
OdpowiedzUsuńCiekawie, ciekawe warto obejrzeć
OdpowiedzUsuńZainteresowanym polecam pierwowzór literacki czyli powieść Foera (http://www.wab.com.pl/?ECProduct=478), do nabycia w naziemnym matrasie za 9,90 zł.
OdpowiedzUsuńCiekawe, czy ktoś z Was czytał/oglądał "Wszystko jest iluminacją" tego samego Foera. Wolę książkę, ale film też nie był zły.
nie znam tego filmu, chętnie poszukam...
OdpowiedzUsuńRaz na jakiś czas powtarza go TVN7.;)
OdpowiedzUsuń