Na Dzień dziecka, pozycja idealna, choć raczej nie dla dzieci. Któż jednak potrafi oprzeć się prośbie dziecka? To równie trudne jak oparcie się kociemu spojrzeniu. A w tej książce to spojrzenie jest kluczem. Z początku może wydawałoby się absurdalnym - jak otrzymanie kota ma pomóc w rozwiązaniu jakichś problemów np. bezsenności... Każdy jednak kto już kota miał, ten wie jaka dzieje się magia.
Czy to działa w każdym przypadku? Ano przekonajcie się czy tak przedziwna recepta od lekarza, do którego ludzie trafiają jedynie z polecenia, przynosi jakieś efekty i czy zawsze takie jakich się spodziewamy.
Zagonieni, może popadnąwszy w rutynę, w jakieś lęki, depresje, poddając się stresowi, zapominamy często o tym ile w życiu może być radości i miłych chwil. Gdy stajemy się za kogoś odpowiedzialni, obdarzając kogoś troską, karmiąc, bawiąc i myśląc cały dzień, niby raczej sobie dokładamy trochę obowiązków. Za to...
...za to jednak otrzymujemy wdzięczność którą trudną przecenić, przyjaźń ze strony stworzenia, które niby jest charakterne i miewa humory, jednak potrafi oczarować jak mało które.
Trochę humoru, spora dawka ciepełka i pozytywnych emocji. A że czasem te wszystkie historie mogą wydawać się ciut naciągane? Cóż... W tak modnych historiach o ludzkich emocjach i o tym jak proste zdarzenia mogą zmieniać nasze losy, nie chodzi o realizm, ale o to, by nam zrobiło się ciut lżej na serduchu, byśmy z większą życzliwością podchodzili do innych i z nadzieją patrzyli na to co przed nami. I to właśnie działa. Nikomu więc nie zaszkodzi, a może niektórym pomóc :)
A miłośnicy kotów przeczytają z przyjemnością, rozczulając się pewnie nad własnymi spotkania z tymi futrzastymi stworzeniami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz