niedziela, 1 września 2019

Kowboj, czyli skąd ten mit

Ostatnia notka z sierpnia już w całości. Zerknijcie jeżeli nie czytaliście. I na notkę i na powieść :) A nawet bardziej na powieść, bo "Żar" na to zasługuje. A dziś coś krótkiego, a potem już tylko leniwy wieczór z lekturą i może jakimś seansem.

Z "Kowbojem" mam trochę kłopot bo nigdzie nie widzę informacji o tej produkcji, żadnego plakatu, posiłkuję się więc jedynie zdjęciem. Obejrzałem to jako miniserial na Ale Kino, choć nie przepadam za samym gatunkiem, ale ze względu na szacunek dla historii kina. I choć wiele tytułów wymienianych było dla mnie obcych, sam seans był dość interesujący.


Aż dziwne, że dokument o historii najbardziej z amerykańskich gatunków, kręcą Kanadyjczycy. Ale za to zaprosili na plan całą masę aktorów i reżyserów związanych z westernami, więc trudno posądzić ich o brak obiektywności. Mamy więc ponad godzinę historii kina, analizę tworzenia się mitu, który tak mocno kojarzy nam się ze Stanami (no może poza spaghetti westernem). Najstarsze filmy, ich gwiazdy, prosta fabuła, potem zejście do niszy i wreszcie powrót rewolwerowców na duży ekran, ale już bez tak oczywistych podziałów na dobro i zło. I w bonusie wypowiedzi współczesnych kowbojów, ludzi, dla których ten mit jest wciąż ważny. 
Ciekawostka dla kochających kino.
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza