Ja dziś oddalam się na dwa tygodnie od komputera, ale notek trochę przygotowałem i zobaczymy czy starczy ich na cały ten czas. Może będą krótsze, może będą to rzeczy starsze, ale w czerwcu pewnie powrócę z nową energią...
Dziś choć nie mam ostatnio nastroju na muzę bardzo ostrą, postanowiłem jednak wspomnieć o krążku, po który warto sięgnąć. Płyta króciutka - niecałe 30 minut, ale za to ile energii i jakie przesłanie. Panom trudno odmówić pewnej konsekwencji i wierności swoim zasadom - od 45 lat stanowią idealny przykład tego jak punk rock może nie tylko być wyrazem wściekłości, ale i łączyć ludzi w staraniach o jakieś zmiany. Dezerter to nie są ludzie, którzy by krzyczeli No future i nic więcej. Ich teksty to od lat krytyka wielkich korporacji, bezwzględności kapitalizmu, bezdusznego systemu i skorumpowanej władzy, ale też tego co sami robimy ze sobą, dla siebie, dla swojego otoczenia.
Jest to więc radykalny, wściekły głos proekologiczny, głos w obronie zwierząt, wzywający do tego byśmy sami coś zmienili, bo przecież od siebie trzeba zacząć. Przestać jeść mięso, żyć bardziej świadomie, mniej kupować, nie wierzyć reklamom i obietnicom szczęścia od tych którzy chcą tylko od nas wyciągnąć kasę.
Nie jest to odcinanie kuponów od tego jakimi radykałami byliśmy jak wiele kapel punkowskich, oni wciąż mają w sobie gniew i chcą o coś walczyć. I nawet jeżeli nie jest się fanem takie muzyki, dostrzega się pewne schematy w tych kawałkach, bo przecież instrumentalnie nie zaskakują niczym nowym, to w połączeniu z tekstami stają czymś absolutnie świeżym, szczerym i poruszającym. Robert "Robal" Matera i Krzysztof Grabowski nie stracili pazura.
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz