wtorek, 6 marca 2018

Brytania, czyli wyobraźcie sobie Starą baśń

Wszelkie fantasy z domieszką historii, porównywane jest teraz do Gry o tron, a przecież to poprzeczka do której bez milionów na produkcję nie ma jak doskoczyć. Zapomnijmy więc o porównaniach albo porównajmy to do naszej Starej Baśni. Nawet tematyka podobna. Stare wierzenia, plemiona wojujące ze sobą i nowy wróg na horyzoncie. Ba, nawet po sąsiedzku kręcone to było (Czesi niezłą kasę koszą na tym), więc to porównanie wcale nie jest od czapy. Wtedy można już spokojnie ocenić Brytanię jako produkcję na niezłym poziomie, opowiedzianą sprawnie i wizualnie robiącą wrażenie.
Po obejrzeniu całego sezonu (a emitowało to HBO), nawet cieszę się, że twórcy nie pokończyli wszystkich wątków, bo jest spora nadzieja na kontynuację. W końcu Rzymianie wciąż panoszą się na wyspach, a mimo finalnego zamieszania jest jeszcze sporo przestrzeni do zaognienia konfliktu.





Rozrysujmy sobie to naprędce: Rzymianie przybywają do Brytanii, wprowadzając chaos, śmierć i strach, ale wiedząc że ich siły są zbyt skromne na walkę ze wszystkimi, próbują rozgrywać przeciwko sobie i tak skonfliktowane plemiona Celtów. Do tego dodajmy druidów, którzy najwyraźniej mają jakiś swój plan, dość nieprzewidywalny, w którym jest nawet miejsce nawet na sojusz z wrogiem i dowodzącego legionami rzymskimi widza, który ewidentnie czerpie siłę ze źródeł niedostępnych dla śmiertelników. Mieszamy w tym kotle, bohaterowie biegają nie wiedząc do końca jakie będzie ich miejsce w układance, silni przegrywają, a słabi nagle okazują się zwycięzcami. Magia jednym słowem, magia, panie i panowie, magia, a nie tylko miecz.
Chyba właśnie ten dziwny klimat, miejsce na jakieś wizje, szamańskie obrzędy i tajemnice, sprawia, że to ogląda się z ciekawością. Nie brakuje oczywiście intryg i walk, ale jak dla mnie to właśnie druidzkie czary stanowiły tu smaczek. Przemocy nie zabraknie, seksu też szczypta będzie, choć na pewno nie ma ich tyle co w Grze o tron. I niby ciut papierowe postacie, brak pogłębienia niektórych wątków rozczarowuje, to gdy sobie pomyślę, że tak mogłaby wyglądać nasza wersja Starej Baśni... Albo chociażby Korona królów (choć to inna epoka). Ech. Ale trzeba by mieć trochę odwagi, żeby np. przez prawie cały odcinek pokazywać zupełnie poboczny wątek, gdy dwóch naćpanych ziołami Rzymian siedzi i sobie gada. 
No i plus za dość zaskakującą czołówkę - "Hurdy Gurdy Man" Donovana i Celtowie? No proszę.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza