wtorek, 9 sierpnia 2011

Punky Reggae Rockers 3, czyli parę słów o promocji muzy

A jakoś mnie tak wzięło po Przystanku Woodstock na wspominki i odgrzebywanie różnych płytek z muzą niekoniecznie z głównego nurtu. A że trochę tego w swoich zasobach mam (choż i tak pewnie niewiele w porównaniu z fanatykami) to i przyjemność spora, często gęba mi się śmieje do tych kawałków, do niektórych nie sięgałem już parę lat (ostatni raz chyba jeszcze w czasach gdy bawiłem sie w radio). Ale skąd ta notka - otóż mając już blisko 40 na karku wiadomo, że cżłowiek ma mniej okazji i sił by wyrwać się na drugi koniec kraju na jakiś koncert, nie jest się na bieżąco z informacjami, bo wiadomo, że te najszybciej rozchodzą się gdy ma się sporą załogę i kontakty (a jaką załogę może mieć 40-latek z rodziną?). Skąd tu więc zdobywać informacje o kapelach, nagrania itd. To problem bo przecież jeżeli kapelę chcą tworzyć i jakoś funkcjonować to robią to dla swoich słuchaczy, mając nadzieję, że oni kupią płytę, pójdą na koncert (nie macie wrażenia, że mimo, że te najstarsze kapele grają już ponad 20 lat to często słuchaczy mają młodszych od siebie?) i docenią to co sie stworzyło. Legendy mają lepiej bo sama nazwa często przyciąga choćby wspomnienia i się to kupi, ale co mają robić debiutanci - jak sie przebić? I jak my - słuchacze mamy zdobywać ich nagrania? Wydawnictwa czesto są niskonakładowe, dystrybucja ograniczona do małych firm, porozrzucanych w sieci wydawnictw i sklepów - jak sie w tym rozeznać? Jak promować dobrą muzę (szczególnie tę młodą - Polska młodzież niech śpiewa polskie piosenki !!!) i jak słuchacz ma do niej docierać? Przecież nie znajdzie jej na youtube (albo mało), albo jeżeli znajdzie to gdzie ją zdobyć (kupić)? Może Wy macie jakieś ulubione miejsca, sklepy, wytwórnie, które możecie polecić?
A dziś chcę napisać o wytwórni LOU & ROCKED BOYS / ROCKERS PUBLISHING, z której często korzystam - najczęściej kupując na ich kontach allegrowych - ceny to zwykle ok. 25 złotych, a przy takich składakach o jakich chcę napisać to poniżej 20 zeta, do tego zwykle obdarowany jestem jakimiś dodatkowymi prezentami :) Punky Reggae Rockers to świetna seria wydawnicza (chyba już 4 płyty), kompilacje, które wydawane są mniej więcej co roku i zawierają zestaw zarówno kapel, które właśnie wydają płytę (więc jest to promocja konkretnego materiału do kupienia też u nich) lub też czasem debiutantów, którzy mają na swoim koncie dopiero single, jakieś ep-ki. Co ważne w większości są to kapele polskie... Muzycznie - od punka, rocka po ska, reggae  - podobno towarzyszy też temu zwykle trasa koncertowa tych kapel (niestety nigdy się nie udało mi dorwać tych koncertów na Mazowszu).
Energia i szczerość przypominająca np. to co robił np. The Clash, rewolta, która nie jest "na papierze", ale prawdziwe garażowe granie, momentami może i schematyczne, ale ile w tym siły (i w muzyce i w tekstach). A dla tych, którzy wolą coś bardziej optymistycznego i traktują muzę jako zabawę dużo jajcarskich tekstów, fajne pomysły, melodie i naprawdę niezłe intrumentarium i wykonania. To nie są chłopaki, co walą bez ladu i składu w struny i talerze - to ludzie osłuchani, wyrobieni muzycznie, którzy czuli, że chcą zainwestować swoje oszczędności i czas by zrobić coś własnego, nieraz solówek i aranżu mógłby pozazdrościć im niejeden zespół co to nagrywa miesiącami "świetną" płytę a potem gra tylko z playbacku. Tylko im kibicować. Może nie przebiją się do radia (bo nie ma już rozgłośni harcerskiej, a reszta ogranicza sie do jakichś dziwnych tracklist mając w d... polską muzę) ale warto kupować ich płyty bo to spora odmiana od sieczki popowej i jednoczesnie masz pewność, że twoja kasa w większości idzie do muzyków, a nie do firmy giganta...   
Oprócz legend - Farben Lehre, Gaga-Zielonych Żabek, Fort BS na tej płycie sporo innych kapel - m.in.: Radio Bagdad (naprawdę fajna młoda polska kapelka), Zmaza, Strajk, Haydamaky (tak, tak to ci co nagrywali z Voo Voo), Habakuk, Enej (teraz coraz bardzie znany i promowany), Zabili mi żółwia, The Bill, Koniec świata (toż to prawie poezja śpiewana) i inni, łącznie 22 numery. 
Jeżeli tylko słuchaliście/słuchacie tego typu muzy - apel: kupujcie polskie płyty z młaych wytwórni, polecajcie to innym znajomym, niech totalna komercja nie zabije podziemia muzycznego...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza